Witaj w Bostonie! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Salon
Autor Wiadomość
Adam Harris


Adam Harris

policjant

wdowiec


34

Wysłany: 2018-03-08, 20:33   Salon
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Chris, David
   Nazywaj mnie: Aga


***
 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

KOMPLIKUJE SOBIE ŻYCIE


33

Wysłany: 2018-03-11, 00:06   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


#8

To zdecydowanie był dla Danielle ciężki dzień. Najpierw zadzwoniono do niej z informacją, że zdecydowano się nie przyjąć jej do pracy. Nie zdziwiło jej to jakoś specjalnie, bo już podczas rozmowy kwalifikacyjnej widziała spojrzenie rekrutera, gdy próbowała wyjaśnić mu, że przez ponad trzy lata nie wykazywała jakiejkolwiek aktywności zawodowej, bo zapadła w śpiączkę wskutek wypadku samochodowego. Nie trudno się było domyślić, że nie będą zainteresowani daniem jej szansy. Choć spodziewała się takiego odrzucenia, była już zmęczona bezrobociem i tym, że nie mogła nic zrobić i jakkolwiek wpłynąć na innych ludzi i ich decyzje. Nie mogła cofnąć czasu do momentu sprzed wypadku, nie mogła wymazać całej tej sytuacji. Pozostało jej jedynie pogodzenie się z tym, ale... To nie był do tego dobry dzień. Trochę podłamana, postanowiła zrobić niespodziankę swojemu narzeczonemu. Odpicowała się odpowiednio i bez wcześniejszej zapowiedzi pojechała do jego mieszkania. Zdawała sobie sprawę, że może go zwyczajnie nie zastać, ale liczyła na łut szczęścia. Ostatnio nie było między nimi zbyt dobrze, postanowiła więc pierwsza wyjść z inicjatywą, by jakoś ich stosunki odmienić. W końcu, w przyszłości mieli się pobrać, nie?
Zjawiła się pod drzwiami, i skoro pewnie miała gdzieś u siebie klucze, to weszła do mieszkania jak do siebie. Skierowała swe kroki do salonu, ale było tam pusto, więc brnęła dalej w mieszkanie, idąc za odgłosami. Wreszcie, gdy stanęła w drzwiach sypialni doznała szoku. Oto był i jej "narzeczony", obściskujący się z półnagą kobietą, która nie była nią. Choć od jakiegoś czasu ich związek nie należał do udanych, Danka doznała niemałego szoku. W pierwszej chwili wydała z siebie jakiś nieartykułowany dźwięk, wypuszczając z rąk siatkę z zakupami, które rozwaliły się na ziemi, zwracając uwagę zainteresowanych.
- O mój Boże - rzuciła, z łzami w oczach i wybiegła stamtąd, nie obracając się za siebie. Musiała jak najszybciej wydostać się z tego budynku. Choć od jakiegoś czasu czuła, że to już nie było "TO", zabolała ją ta zdrada. Szybko wybiegła z budynku, wskakując do pierwszej z brzegu taksówki i kompletnie się rozpłakała. Nie wiedziała, czy to przez sytuację, której była świadkiem, czy przez ogólny natłok wszystkiego. - Do najbliższego baru poproszę - rzuciła do kierowcy. W barze wydała trochę kasy na alkohol, który kolejno w siebie wlewała. Długo nie trwało, by doprowadziła się do stanu pijanego szpadla.
Po jakimś czasie jednak uznała, że potrzebuje jakiegoś towarzystwa. Ruszyła więc tyłek z baru, ponownie wskoczyła do taksówki, wydając na nią najprawdopodobniej ostatnie zaskórniaki, by po jakimś czasie zjawić się pod drzwiami mieszkania Adama. Oparła się o ścianę domu, dzwoniąc dzwonkiem i czekając aż ktoś jej otworzy. To nic, że było już raczej stosunkowo późno...
- Moje życie jest do niczego - wybełkotała, gdy w drzwiach pojawił się Harris.
_________________

<div style="font-family:Great Vibes; font-size: 37px; text-align: center; color: #e96ead; text-shadow: 1px 0px 1px #aaaaaa;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4199bd767fddc8b0eb6a7a2656c9a93e/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo1_250.gif" width="175" style="border-radius: 5px 0px 0px 10px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: -1px 0px 8px d88686; "><img src="https://78.media.tumblr.com/d8714e075942e88cb41eceba0c798f3d/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo3_250.gif" width="175" style="border-radius: 0px 5px 10px 0px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: 1px 0px 8px d88686; "><div style="text-align:right; width: 325px; margin-top: -5px;"><a href="http://kateislazy.tumblr.com/" style="text-decoration:none;color:9a9a9a; font-size: 8px; font-family: arial;">(c)
 
   Podziel się na:  
Adam Harris


Adam Harris

policjant

wdowiec


34

Wysłany: 2018-03-11, 13:17   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Chris, David
   Nazywaj mnie: Aga


Dla Adama to był dzień jak co dzień. Kilka wezwań do awantur rodzinnych, jakieś zatrzymanie, kilka pijanych osób zataczających się na ulicy, których odstawiono do izby wytrzeźwień i ogólne jeżdżenie z miejsca w miejsce. Nic, o czym można by opowiadać. Wieczór spędził na zakupach, bo zapasy się kończyły, a później wrócił do siebie, by ogarnąć trochę mieszkanie. Nie miał jednak jakiegoś bałaganu, bo starał się utrzymać miejsce w czystości. Szczęściarz wylegiwał się w swoim kąciku i patrzył na swojego pana z zainteresowaniem.
W końcu nadeszła pora, by ogarnąć sobie jedzenie i coś tam przygotować dla psa. Po kolacji Harris wyszedł z nim na krótki spacer. Kiedy wrócili, odpalił laptopa i poczytał wiadomości. Nic szczególnego się nie działo. Znudzony wyłączył sprzęt i postanowił trochę poczytać. Książka wciągnęła go na tyle, że siedział przy niej do późna. I tak mało sypiał, więc spokojnie mógł nad tym posiedzieć. A co. Nie spieszyło mu się do spania. I pewnie posiedziałby tak jakiś czas, gdyby nie to, że usłyszał dzwonek do drzwi. Zdziwił się, że ktoś o tej porze do niego przyszedł, ale zaintrygowany poszedł zobaczyć, co się stało. Kiedy otworzył, w wejściu zobaczył kogoś, kogo by się w życiu nie spodziewał.
- Danielle? - odparł zaskoczony. Odezwała się do niego na powitanie, a on odpowiedział:
- Co się stało? - zauważył od razu, że coś było nie tak. Nie wyglądała najlepiej.
- Wejdź - zaprosił ją do środka i zamknął drzwi.
- Powiedz mi, o co chodzi - powiedział poważnie. - Twój stan na pewno można jakoś wytłumaczyć - zauważył, że nie idzie zbyt pewnie i ogólnie nie wygląda najlepiej.
- Usiądź - pomógł jej dojść do salonu, gdzie mogła sobie klapnąć. Adam usiadł obok niej.
- Kto cię doprowadził do czegoś takiego?
 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

KOMPLIKUJE SOBIE ŻYCIE


33

Wysłany: 2018-03-11, 18:18   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


Danielle w ostatnim czasie przeżyła wiele. Wybudzenie ze śpiączki, później świadomość, że utraciła bezpowrotnie trzy lata życia, czasowe "uwięzienie" na wózku pod opieką rodziny, a obecnie bezrobocie. Widok narzeczonego (teraz już raczej byłego), miłości życia (jak jej się wcześniej wydawało) z inną kobietą był rzeczą, która jak to mówią przelała szalę goryczy. To było dla Danielle po prostu za dużo. Chociaż pewnie wielu powiedziałoby jej, że mogła się tego spodziewać, no bo który facet czekałby ponad trzy lata w abstynencji na wybudzenie się narzeczonej ze śpiączki? Skoro nawet lekarze nie dawali jej szans na wybudzenie, logicznym było, że ruszył dalej, ale... W tej chwili takie argumenty i tak by do niej nie trafiły. I choć od jej wybudzenia ich relacje nie były wcale ciepłe, ba, prawie nie istniały, to i tak ją to zabolało. Nie trudno się więc dziwić, że z desperacji szukała pocieszenia w alkoholu. Chciała choć na chwilę zapomnieć. Nie miała jednak pieniędzy by upić się jeszcze bardziej, więc resztkę pieniędzy, które przy sobie miała wydała na ubera i dojazd do mieszkania Adama. Pewnie nie powinna zawracać mu głowy o tej porze, w dodatku w takim stanie, ale jakoś na to nie wpadła.
- Moje życie to jakiś głupi żart - wybełkotała i przeszła przez próg. Trochę chwiejąc się na nogach ruszyła przez wąski korytarz, co jakiś czas przytrzymując się o ściany.
- Nie mam pracy, znajomych, życia, a mój narzeczony rucha się z jakąś chudą zdzirą - wyrzuciła z siebie, opierając głowę na dłoniach. Nawet nie miała tyle forsy, żeby upić się do nieprzytomności... Przykre. - To żałosne - wyjęczała.
 
   Podziel się na:  
Adam Harris


Adam Harris

policjant

wdowiec


34

Wysłany: 2018-03-11, 21:02   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Chris, David
   Nazywaj mnie: Aga


Adam wysłuchał jej spokojnie, nie wtrącając się. Dał jej się wygadać. Tak było najlepiej. Po alkoholu była rozmowna, czemu trudno się dziwić. Ale i tak najbardziej zdziwiło go to, że przyjechała właśnie do niego. Dał jej kiedyś adres mówiąc, by przyszła, kiedy będzie tego potrzebować i najwyraźniej tak się stało. Z jednej strony ucieszył się, że tak mu ufała, ale z drugiej było mu przykro słyszeć takie słowa z jej ust.
- Uspokój się - objął ją ramieniem. Nie mógł sobie pozwolić na więcej. Po prostu chciał jej dodać otuchy.
- I nie mów, że jest aż tak źle. Zawsze może być gorzej. Pomyśl sobie, że jednak byłaś silna i pokonałaś swój organizm, wybudziłaś się po tak długim czasie. Żyjesz na nowo. Może o to chodziło, byś zamknęła pewien rozdział w swoim życiu i zaczęła nowy? Może tak miało być? - no bo jak to sobie wytłumaczyć inaczej?
- Nie łam się, nie możesz się poddać. To nie twoja wina. Facet nie był widocznie dla ciebie. Jeszcze poznasz kogoś, kto cię nie zostawi, zobaczysz - powiedział pewnym tonem. Nie był znawcą tematu, ale przecież Danielle była piękna, młoda i inteligentna. Bardzo ją lubił i nie widział innej opcji, jak szczęśliwe życie, na które sobie zasłużyła.
- Dobrze, że tu przyszłaś. Nie wypuszczę cię stąd dzisiaj. Uspokoisz się, odpoczniesz, możesz się wygadać do woli - mówił. - Przynieść ci coś z kuchni? Może wodę? - zaproponował.
- I przestań już się załamywać. Ci, którzy cię ranią, nie zasługują na twoją uwagę, złość i łzy. Jeszcze im wszystkim pokażesz, że jesteś osobą, z którą należy się liczyć. Ja to widzę, inni też zobaczą.
 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

KOMPLIKUJE SOBIE ŻYCIE


33

Wysłany: 2018-03-12, 20:03   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


Najgorsze w tym wszystkim było to, że Danka nawet nie miała do kogo iść się wyżalić. Była niemalże pewna, że jej rodzina zdawała sobie sprawę z tego, że jej (teraz już były) narzeczony ją zdradzał. To musiało w końcu się wydać. Kolejną sprawą było to, że mimo tego wszystkiego, Danka pewnie nawet nie miała go o co winić. No bo nie wiedziała, czy na jego miejscu, czekając na kogoś tyle czasu bez rezultatu, nie zrobiłaby tego samego. Kochała go, a przynajmniej tak było jeszcze przed wypadkiem, bo teraz sama nie potrafiła tego określić, i mimo wszystko chciała by był szczęśliwy. Nawet, jeżeli nie z nią. To wszystko złożyło się na to, że pojawiła się u Adama.
- Jest źle. To wszystko nie ma sensu. Myślałam, że wybudziłam się, by wrócić do mojego życia, ale mojego życia już nie ma. Nic mi nie zostało - odparła przygnębiona. Tego wszystkiego było po prostu za wiele jak na jedną, biedną Dankę. Zastanawiała się, czy życie w końcu przestanie dawać jej w kość, czy było to już coś, z czym musiała się pogodzić, bo życie ciągle będzie rzucało jej kłody pod nogi.
- Trzy lata byłam prawie martwa, byłam głupia myśląc, że nic się nie zmieniło - jęknęła, chowając twarz w dłoniach. Nie wiedziała dlaczego mu o tym wszystkim mówiła. Zwykle nie była tak wylewna w zwierzaniu się ze swoich problemów. Chyba Adam miał na nią zły wpływ pod tym względem.
- Może wódkę? Za mało wypiłam - pożaliła się dalej. - Powinnam iść. Na pewno Ci przeszkadzam - podniosła się, bo nagle zrobiło jej się dziwnie głupio, że przyszła tu wstawiona i wylewała na niego swoje żale. Bo co on biedny był winny.
_________________

<div style="font-family:Great Vibes; font-size: 37px; text-align: center; color: #e96ead; text-shadow: 1px 0px 1px #aaaaaa;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4199bd767fddc8b0eb6a7a2656c9a93e/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo1_250.gif" width="175" style="border-radius: 5px 0px 0px 10px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: -1px 0px 8px d88686; "><img src="https://78.media.tumblr.com/d8714e075942e88cb41eceba0c798f3d/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo3_250.gif" width="175" style="border-radius: 0px 5px 10px 0px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: 1px 0px 8px d88686; "><div style="text-align:right; width: 325px; margin-top: -5px;"><a href="http://kateislazy.tumblr.com/" style="text-decoration:none;color:9a9a9a; font-size: 8px; font-family: arial;">(c)
 
   Podziel się na:  
Adam Harris


Adam Harris

policjant

wdowiec


34

Wysłany: 2018-03-13, 12:23   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Chris, David
   Nazywaj mnie: Aga


- Danielle - mówił dalej, chociaż ciężko mu było ją pocieszyć i namówić do tego, by się uspokoiła. - Nie możesz tak mówić. Jesteś bardzo silna, pokonałaś słabości i wybudziłaś się. Nie po to, by żyć przeszłością, ale znowu planować przyszłość. Masz przed sobą jeszcze wiele lat, nie możesz żyć tym, co było, skoro to już nieosiągalne. Musisz wstać i próbować, walczyć, a nie się poddawać - wiedział, co mówi. W końcu sam musiał przestać myśleć o przeszłości i zacząć żyć od nowa. Pogodził się z tym i każdy dzień był dla niego lżejszy.
- Jesteś świetną osobą, zauważ to. Nie warto przejmować się tymi, którzy tego nie rozumieją. Sama musisz dostrzec, że jesteś warta więcej, niż się innym wydaje. Życz facetowi szczęścia i udowodnij mu, że popełnił błąd, zadając się z kimś innym. Żyj, bo masz do tego ogromną szansę. Pomyśl jak wiele osób jej nie dostało. Tobie się udało i musisz to wykorzystać. Znajdziesz pracę, kogoś, kogo pokochasz i kto pokocha ciebie taką, jaką jesteś i będzie lepiej niż przed wypadkiem, zapamiętaj to. Jeszcze wspomnisz moje słowa - Adam miał nadzieję, że jego przemówienie chociaż trochę dotrze do niej i coś z tego zapamięta.
- Nie, żadnego alkoholu - zaprzeczył. Z resztą nie miał niczego, bo sam nie pił, chyba że piwo w barze. - Wypiłaś już zbyt wiele - stwierdził. Żal było patrzeć na nią w takim stanie.
- I nie, nie przeszkadzasz mi - był szczery. - Ja i tak mało sypiam. A tak w ogóle, to ty powinnaś się przespać. Nie wypuszczę cię stąd o tej porze. Zostaniesz u mnie do rana.
 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

KOMPLIKUJE SOBIE ŻYCIE


33

Wysłany: 2018-03-28, 22:53   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


Chyba nietrudno dziwić się temu, że Danielle wpadła w taki nastrój. Zadziwiające byłoby, gdyby wszystkie te sytuacje nie wpływały na jej nastrój. Los wyraźnie chce uprzykrzyć jej życie, a ona zupełnie nie wiedziała czym sobie na to zasłużyła.
- Ale to taaaakie ciężkie - westchnęła ciężko, chowając twarz w dłoniach. Do tej pory starała się nie załamywać, ale nie dość, że ciężko jej szło znalezienie pracy, w której by ją chcieli, to jeszcze okazało się, że narzeczony zdecydowanie nie jest już jej... Chyba każdy złapałby doła po czymś takim. - Jestem coraz starsza, a do niczego w życiu nie doszłam... To wszystko bez sensu - w tym stanie ciężko było jej przyswajać nawet bardzo logiczne argumenty. Może jak trochę wytrzeźwieje, odpocznie parę dni i spojrzy na wszystko łaskawszym okiem...? Kto wie, trochę pewnie minie zanim sobie wszystko ułoży na nowo. No, ale była silna, na pewno sobie poradzi. Po prostu teraz trudno jej było w to uwierzyć, mimo zapewnień Adama.
- Spoko, nie mam zamiaru się zabić... - to nie tak, że jej życie naprawdę było bez celu i myślała o zakończeniu go. Po prostu, na ten dzień było wszystkiego za dużo. Przytłoczyło ją to.
- Potrafię prawie prosto ustać i policzyć wszystkie palce. Jeszcze trochę zmieszczę - aż taka mała nie była, hehe. Chociaż przez tą śpiączkę, przyswajalność alkoholu drastycznie jej spadła... Gdyby nie to, że nie miała zbyt wiele pieniędzy, pewnie leżałaby gdzieś w rowie schlana. Może to i dobrze...
- Nie chcę jeszcze spać.
_________________

<div style="font-family:Great Vibes; font-size: 37px; text-align: center; color: #e96ead; text-shadow: 1px 0px 1px #aaaaaa;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4199bd767fddc8b0eb6a7a2656c9a93e/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo1_250.gif" width="175" style="border-radius: 5px 0px 0px 10px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: -1px 0px 8px d88686; "><img src="https://78.media.tumblr.com/d8714e075942e88cb41eceba0c798f3d/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo3_250.gif" width="175" style="border-radius: 0px 5px 10px 0px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: 1px 0px 8px d88686; "><div style="text-align:right; width: 325px; margin-top: -5px;"><a href="http://kateislazy.tumblr.com/" style="text-decoration:none;color:9a9a9a; font-size: 8px; font-family: arial;">(c)
 
   Podziel się na:  
Adam Harris


Adam Harris

policjant

wdowiec


34

Wysłany: 2018-03-30, 15:31   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Chris, David
   Nazywaj mnie: Aga


- Jeszcze masz czas udowodnić wszystkim, co jesteś warta. Znajdziesz pracę, poznasz fajnych ludzi i nie będziesz marudzić, że jesteś stara, bo poczujesz się przy nich młodsza. Czym ty się przejmujesz, co? Nic nie wartym facetem i osłami, którzy nie chcą zobaczyć w tobie wspaniałej osoby, która poradzi sobie ze wszystkim? Ja wiem, że ci ciężko, ale nie warto się nad tym użalać - jego słowa naprawdę płynęły z serca. Chciał jej pomóc się pozbierać, ale nie bardzo wiedział, co ma jeszcze powiedzieć.
- Jesteś najsilniejszą osobą jaką znam. Wiele przeszłaś i się nie poddałaś. Teraz też nie możesz. Zrób to... - i powiedział na głos to, co pojawiło się w jego myślach:
- Dla mnie. Wiem, że dopiero od niedawna się znamy, ale chyba można powiedzieć, że już nam blisko jest do przyjaciół. Wiemy, że możemy sobie zaufaj. Jeśli mógłbym cię o coś poprosić, to właśnie o to, byś pokazała innym na co cię stać. Ja wiem, że to możliwe. Pokaż innym, że się mylą. Nie jesteś sama, masz wsparcie rodziny, najbliższych i moje także - nie wierzył do końca, że jego słowa coś zmienią, ale jak mówiła, wypiła jeszcze zbyt mało, więc może coś z tego jednak zapamięta.
- Dość już z piciem - powiedział stanowczo. - Ale jeśli nie chcesz spać, możemy jeszcze trochę posiedzieć, dla mnie to nie problem. Czuj się swobodnie.
 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

KOMPLIKUJE SOBIE ŻYCIE


33

Wysłany: 2018-03-31, 23:13   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


- Łatwo Ci mówić. Nikt nie potrafi postawić się w mojej sytuacji - taka była prawda. Bo to już nawet nie chodziło o faceta-gnojka, ani o chwilowy brak perspektyw na jakąś sensowną pracę. Utraciła bezpowrotnie ponad trzy lata z życia i to właśnie zapoczątkowało lawinę gówna, która stopniowo się na nią zwalała. Co poradzić...
- Naprawdę obchodzi Cię co ze mną będzie dalej? - spytała szczerze, spoglądając na niego uważnie. Na tyle uważnie, na ile mogła pod wpływem alkoholu. - Postaram się... Nie chcę znów zdołować rodziny, wystarczająco dużo przeszli przez mój wypadek i śpiączkę - nie chciała dokładać im nerwów i przykrości przez swoje załamania życiowe. Choćby było naprawdę źle, nie będzie im tego tak bardzo okazywała, żeby nie martwili się bardziej niż dotąd. Choć z początku nie do końca byli z nią szczerzy w kwestii jej wypadku, doceniała wszystko, co dla niej zrobili i była im wdzięczna.
- No dobrze. Może jednak się położę... Może sen dobrze mi zrobi - wątpiła, by jakoś poprawił jej humor i zmienił nastawienie do całej tej sytuacji, ale chyba spróbować mogła, nie? - Dziękuję, że można na Ciebie liczyć - powiedziała, pochyliła się w jego stronę i cmoknęła w policzek. - Pokażesz mi gdzie mogę się położyć? - spytała, bo nie chciała mu tam tak chodzić po mieszkaniu bezczelnie.
_________________

<div style="font-family:Great Vibes; font-size: 37px; text-align: center; color: #e96ead; text-shadow: 1px 0px 1px #aaaaaa;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4199bd767fddc8b0eb6a7a2656c9a93e/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo1_250.gif" width="175" style="border-radius: 5px 0px 0px 10px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: -1px 0px 8px d88686; "><img src="https://78.media.tumblr.com/d8714e075942e88cb41eceba0c798f3d/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo3_250.gif" width="175" style="border-radius: 0px 5px 10px 0px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: 1px 0px 8px d88686; "><div style="text-align:right; width: 325px; margin-top: -5px;"><a href="http://kateislazy.tumblr.com/" style="text-decoration:none;color:9a9a9a; font-size: 8px; font-family: arial;">(c)
 
   Podziel się na:  
Adam Harris


Adam Harris

policjant

wdowiec


34

Wysłany: 2018-04-09, 14:08   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Chris, David
   Nazywaj mnie: Aga


Adam odwzajemnił głębokie spojrzenie i powiedział to, co czuł naprawdę:
- Tak, obchodzi mnie co się z tobą stanie - zaskoczona? - Jesteś jedną z najdzielniejszych osób, jakie znam i życzę ci jak najlepiej od chwili, w której cię zobaczyłem po raz pierwszy. Okazałaś się wspaniałą i wartościową osobą, która na pewno odnajdzie szczęście, jeśli tylko będzie o nie walczyć. Nie poddawaj się, bo nie jesteś sama. Będzie dobrze, zobaczysz - miał ochotę wyciągnąć dłoń i pogłaskać ją po policzku, ale się powstrzymał. Był zauroczony tą kobietą, albo tak mu się wydawało. Tak czy inaczej wiedział, że sobie poradzi. Kto jak nie ona.
- Chodź - postanowił jej pokazać, gdzie jest łazienka, by obmyła twarz i jakoś się pozbierała. A potem wskazał na swój pokój.
- Prześpij się u mnie, ja zajmę kanapę - zarządził. - I bez żadnych sprzeciwów - uprzedził jej wszystkie 'ale' i tak dalej.
- Ja i tak mało śpię, jak już wiesz. Nie będzie mi przeszkadzać sen w salonie - wzruszył ramionami.
- Gdybyś czegoś potrzebowała, wołaj, mam lekki sen - nie wiem jakim cudem on normalnie funkcjonował, ale jakoś dawał radę.
- Możesz tu zostać ile chcesz, jeśli chcesz zniknąć rano, proszę bardzo. Jeśli chcesz zostać dłużej, też mi to nie będzie przeszkadzać. Sama zdecyduj co robić - uśmiechnął się do niej. Ufał jej, to chyba świadczyło o tym, że był dobrym przyjacielem.
 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

KOMPLIKUJE SOBIE ŻYCIE


33

Wysłany: 2018-04-11, 11:42   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


Niestety, łatwo mówić, gorzej zrobić. Danielle ciężko było w tej chwili myśleć pozytywnie, bo co rusz spotykało ją nowe rozczarowanie życiowe. Od czasu jej wybudzenia się ze śpiączki jedyną pozytywną rzeczą w jej życiu była relacja z Adamem. I to naprawdę dużo jej dawało, mimo, że nie od razu wierzyła, że Harris ma rację. Danielle nie miała zamiaru się poddawać. Do tej pory udało jej się pokonać wszystkie przeciwności losu, ta sytuacja nie mogła być wyjątkiem.
- No dobrze, Uparciuchu - odparła z lekkim rozbawieniem. Jej rodzeństwo powiedziałoby, że trafił swój na swego. Jeszcze raz dziękuję - powiedziała szczerze, posyłając mu prawdziwy uśmiech. Choć nie znali się tak długo, był dla niej najlepszym przyjacielem, jakiego kiedykolwiek miała. A to już naprawdę dużo o nim mówiło.
- Dobranoc - dodała, po czym posyłając mu ostatnie spojrzenie, zniknęła za drzwiami jego sypialni. Udało jej się przespać szczęśliwie całą noc. Rankiem wyspana, zjadła z Adamem śniadanie, a potem wróciła do siebie.

/ztx2
_________________

<div style="font-family:Great Vibes; font-size: 37px; text-align: center; color: #e96ead; text-shadow: 1px 0px 1px #aaaaaa;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4199bd767fddc8b0eb6a7a2656c9a93e/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo1_250.gif" width="175" style="border-radius: 5px 0px 0px 10px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: -1px 0px 8px d88686; "><img src="https://78.media.tumblr.com/d8714e075942e88cb41eceba0c798f3d/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo3_250.gif" width="175" style="border-radius: 0px 5px 10px 0px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: 1px 0px 8px d88686; "><div style="text-align:right; width: 325px; margin-top: -5px;"><a href="http://kateislazy.tumblr.com/" style="text-decoration:none;color:9a9a9a; font-size: 8px; font-family: arial;">(c)
 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

KOMPLIKUJE SOBIE ŻYCIE


33

Wysłany: 2018-04-12, 10:29   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


#9

Wygląda na to, że prawdę mówili ci, którzy twierdzili, że najpierw trzeba upaść, by potem móc znów piąć się do góry. Dla Danielle ostatecznym "upadkiem" było ostatnie upicie się, po zobaczeniu (byłego już) narzeczonego w niedwuznacznej pozycji z inną kobietą. To chwilowo ją dobiło, ale ostatecznie dało porządnego kopa w tyłek, by wziąć się porządnie za siebie. No i zaczęła od ponownego rozsyłania swojego CV, nie tylko na jakieś ambitne oferty, ale na wszystko, co jakkolwiek się nadawało. Na rezultat nie musiała czekać wcale tak długo i wreszcie ktoś dał jej szansę i postanowił zatrudnić. Praca sprzedawczyni w sieci sklepów z ciuchami nie była pracą jej marzeń, ale było to coś, co mogła odczytywać jako początek dobrej passy. Zresztą, teraz nie potrzebowała super ambitnej pracy, chciała po prostu gdzieś się zaczepić, żeby nie przesiadywać wreszcie w domu i zarobić trochę pieniędzy, a w międzyczasie będzie mogła zastanowić się, gdzie tak naprawdę chciałaby pracować. Tak więc dla Danki dzisiejszy dzień był wielkim sukcesem, który zdecydowanie musiała uczcić. Pojechała więc do supermarketu i napchała do wózka alkohol, pełno słonych przekąsek i tego typu rzeczy, by z całym tym zakupowym szaleństwem wylądować znów pod drzwiami mieszkania Adama. Wbijała do niego niespodziewanie bez uprzedzenia, miała więc nadzieję, że uda jej się trafić na czas, kiedy nie ma nocnego dyżuru, słabo by było pocałować klamkę, mając przy sobie tyle dobroci... Jak się jednak okazało, kolejny raz miała szczęście, bo już po chwili od dzwonienia, Harris pojawił się w drzwiach.
- Niespodzianka! - rzuciła, uśmiechając się szeroko. - Wpuścisz wędrowca? Mam prowiant! - żeby nie było, że znów wpada na krzywy ryj i będzie mu opróżniać lodówkę i zajmować łóżko. Aż taka okropna nie była...
_________________

<div style="font-family:Great Vibes; font-size: 37px; text-align: center; color: #e96ead; text-shadow: 1px 0px 1px #aaaaaa;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4199bd767fddc8b0eb6a7a2656c9a93e/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo1_250.gif" width="175" style="border-radius: 5px 0px 0px 10px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: -1px 0px 8px d88686; "><img src="https://78.media.tumblr.com/d8714e075942e88cb41eceba0c798f3d/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo3_250.gif" width="175" style="border-radius: 0px 5px 10px 0px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: 1px 0px 8px d88686; "><div style="text-align:right; width: 325px; margin-top: -5px;"><a href="http://kateislazy.tumblr.com/" style="text-decoration:none;color:9a9a9a; font-size: 8px; font-family: arial;">(c)
 
   Podziel się na:  
Adam Harris


Adam Harris

policjant

wdowiec


34

Wysłany: 2018-04-29, 13:19   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Chris, David
   Nazywaj mnie: Aga


Adam jak to Adam, zawsze miał coś do roboty. Jak nie w pracy, to wymyślał sobie zajęcie w mieszkaniu, czy poza nim. Jakiś sport, wyjście dokądś ze znajomymi, czy coś. I miała Danielle szczęście, że trafiła akurat na chwilę, w której był wolny. Wrócił niedawno do domu i miał zamiar spędzić w spokoju ten wieczór, ale przyjście Danki wcale nie było mu nie w smak. Przeciwnie - przyzwyczaił się do jej obecności i chętnie ją gościł u siebie. Nie widzieli się od pamiętnej nocy kiedy ją przygarnął. Miło było widzieć ją w dobrym humorze. Jej optymizm był wyczuwalny na kilometr.
- Cześć - przywitał ją z uśmiechem. - Jasne, wejdź - zaprosił ją do środka.
- Nie trzeba było - spojrzał na torby, ale szybko zabrał je z rąk kobiety i zagarnął do kuchni, gdzie na chwilę przeszli. Trzeba się było rozejrzeć i zobaczyć, co tam ciekawego przyniosła.
- Miło cię widzieć w dobrym humorze. Chyba stało się coś dobrego, mam rację? - na pewno chętnie mu o tym opowie. A Harris będzie słuchał z uwagą wszystko to, co ma do powiedzenia.
- I dobrze, że przyszłaś teraz. Niedawno wróciłem do domu.
 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

KOMPLIKUJE SOBIE ŻYCIE


33

Wysłany: 2018-05-01, 12:08   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


Danka w swej radości, że wreszcie w jej życiu nastąpił jakiś malutki "przełom" nie pomyślała nawet, że mogłaby Adamowi przeszkadzać, lub mógłby być gdzieś poza domem. W najgorszym wypadku, wróciłaby do domu i uczciła sukces z rodziną, ale jakoś tak ostatnimi czasy Harris stał się dla niej przyjacielem, dlatego był pierwszym wyborem na liście towarzyszy picia. Poza tym, miała też ze sobą dobre żarełko, w ramach rekompensaty za ostatni pijacki najazd na jego mieszkanie. Takie dwa w jednym.
- Jasne, że trzeba było. Przecież nie będziemy pili na pusty żołądek, bo to się zawsze źle kończy - odparła tonem znawcy. Danka przekonała się o tym na własnej skórze nie tak dawno temu. Poza tym, skoro ona stawiała, to musiała też zadbać o coś do przygryzienia.
- Dostałam pracę! - nie mogła się powstrzymać, by to wreszcie z siebie wyrzucić. - Nic specjalnego, bo jak na razie to będę tylko sprzedawcą w sklepie z ciuchami... Ze względu na wykształcenie ponoć mam szansę na awans, tak przynajmniej zapewniała mnie szefowa. Nie jest to może szczyt marzeń, ale cieszę się, że ktoś wreszcie dał mi szansę. Popracuję, wreszcie zacznę na nowo zarabiać i w międzyczasie może wszystko zacznie się powoli układać. Liczę, że może to zapoczątkuje, tak dla odmiany, dobrą passę - powiedziała i sięgnęła po paczkę słonych paluszków, by zaraz otworzyć ją i wziąć jednego do ust.
_________________

<div style="font-family:Great Vibes; font-size: 37px; text-align: center; color: #e96ead; text-shadow: 1px 0px 1px #aaaaaa;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4199bd767fddc8b0eb6a7a2656c9a93e/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo1_250.gif" width="175" style="border-radius: 5px 0px 0px 10px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: -1px 0px 8px d88686; "><img src="https://78.media.tumblr.com/d8714e075942e88cb41eceba0c798f3d/tumblr_oqw244D3hN1qehsoxo3_250.gif" width="175" style="border-radius: 0px 5px 10px 0px; border-bottom: 3px solid #e96ead; box-shadow: 1px 0px 8px d88686; "><div style="text-align:right; width: 325px; margin-top: -5px;"><a href="http://kateislazy.tumblr.com/" style="text-decoration:none;color:9a9a9a; font-size: 8px; font-family: arial;">(c)
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Wakacje dotarły do Bostonu.... i do Concord! No właśnie, prócz zmiany grafiki możecie teraz dokonać wyboru, czy żyć w wielkim mieście czy może przenieść się do nieco mniejszego miasteczka z przewagą zieleni i większą zażyłością wśród lokalnej społeczności. Wybór należy od Ciebie! Więcej informacjo o nowościach znajdziecie w ogłoszeniach. Już dziś ruszamy z konkursami na postać miesiąca oraz wakacyjny profil. Zachęcamy do wspólnej zabawy! Jeśli jeszcze zastanawiasz się czy do nas dołączyć - przestań i zarejestruj się. Dla każdego znajdzie się miejsce.
Tytuł postaci miesiąca wśród mężczyzn otrzymuje Jonathan - dwudziestosiedmioletni strażak, który lubi muzykę klasyczną, a w wolnych chwilach piecze babeczki. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Jonathana możesz to zmienić tutaj.
Tytuł postaci miesiąca wśród kobiet otrzymuje Charlie - czterdziestoletnia zwolenniczka aktywności na świeżym powietrzu oraz świetna kardiochirurg. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Charlie możesz to zmienić tutaj.
Konkurs na najlepszy wakacyjny profil wygrywa Lyelle. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Ly możesz to zmienić tutaj.
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 8