Witaj w Bostonie! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Bar
Autor Wiadomość
Bostończyk


Bostończyk

Wysłany: 2017-11-09, 13:34   Bar


bar
 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Jeżdżę ze szpitala do domu

I tak w kółko


39

Wysłany: 2018-02-24, 22:27   
   Multikonta: tHEO, Petunia
   Nazywaj mnie: Agunią
   Urlop: Nie wiem co to jest...


//Ochrzcijmy ten bar! Jakoś po Iris

Miała tak miło spędzić wieczór po pracy w domu. W planach było jedzenie i spanie, ale skoro młodsza siostra się odezwała i proponowała wypad, czemu by nie zmienić dla niej swoich planów i wygrzebać się spod wielkiej kołdry, włożyć wygodne buty i gdzieś się połazić? Wypadałoby urozmaicić sobie życie. Obiecała sobie, że będzie się dobrze bawić i nie będzie matkować Emmie. Akurat tej siostrze nie miała nic do zarzucenia, na razie. Troszczyła się o swoje siostrzyczki, o brata mniej, bo to facet, da sobie rade. Z siostrami częściej gadała, piła i jadła niż z tym rodzynkiem, ale i jemu zdarzyło jej się coś powiedzieć.
Kiedy namierzyła Emme na ulicy podeszła do niej i uścisnęła ją mocno
- Hej kochanie - uśmiechnęła się szeroko i ruszyła przed siebie. Nie wiedziała jeszcze co będą robić, jej siostra pewnie też, ale spontaniczne wypady bywały bardziej ciekawsze niż te zaplanowane, prawda?
- Wiesz co… - spojrzała się na drzwi do budynku - Wejdźmy tutaj i tyle - powiedziała i złapała za klamkę od drzwi - nie mam zamiaru łazić na tym zimnie. - otworzyła drzwi - Wskakuj do środka - ponagliła siostrę i weszła za nią, jak się okazało do baru. Świetnie, bodaj jest ciepło i jest alkohol. Charlie nie odmawiała alkoholu, ale i nie pijała go aż tak dużo, jej wystarczył jeden kieliszek wina i tyle. Miała też słaba głowę, może to i dla tego.
Usiadła przy barze i ściągnęła z siebie płaszcz. Fajny lokal. Nie była tutaj jeszcze. Mało co odwiedzała bary. Częściej piła w domu. Wszystko jasne.
- Co pijemy?
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4db9fa739e6d8ec1b88160db297e5ebf/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to1_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/e461d11050e3d6e326ca0c787ee7a872/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to7_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Here comes the sun, do do do do

 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

nie śpi bo prowadzi

kącik porad w gazecie


30

Wysłany: 2018-02-25, 12:58   
   Multikonta: tak
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


/ po Ade

Ostatnimi czasy Emma była zakopana w listach, na które musiała odpowiadać, ale cóż praca to praca, nie? Nie miała więc niestety zbyt wiele czasu na integrację z rodziną, a zwłaszcza z Charlie, która jak przystało na lekarkę, również była wiecznie zajęta.
Emma wykorzystała więc pierwszy wolny piątkowy wieczór, by podjąć próbę wyrwania siebie i starszej siostry z domu. Boston w piątkowe wieczory tętnił życiem, dlaczego miałyby z tego nie skorzystać? Ku swojemu zdziwieniu próba zakończyła się sukcesem i obie panie umówiły się w określonym miejscu na szwendanie się po mieście, które zapewne skieruje ich prosto do baru. Emma nie zaliczała się do grona stałych bywalców takich miejsc, więc spokojnie mogła się tam udać.
- Cześć siostra! - przywitała się z nią uściskiem. - Dawno się nie widziałyśmy. Świetnie wyglądasz - odparła, uśmiechając się do Charlie szeroko. Pewnie skomentowałaby jej strój, ale że raczej obie na mrozie były mocno opatulone grubą kurtką, szalami i wszystkim co się dało, to raczej nie widziała jaki strój miała na sobie.
- Czemu nie - przystała na propozycję Charlie, bo prawdę mówiąc jej też nie widziało się specjalnie łażenie po tym mrozie, a cieplej się niestety nie robiło. Zwłaszcza wieczorami.
Weszły więc do środka, zlokalizowały dla siebie dwa wolne miejsca przy barze - chyba miały dzisiaj szczęście i Emma zrzuciła z siebie nadmierne odzienie, wieszając kurtkę gdzieś na wieszaku w pobliżu.
- Hmm, tak dawno nie byłam w barze, że nawet nie wiem na co mam ochotę - przyznała z lekkim rozbawieniem. - Może najpierw jakiś smaczny, wymyślny drink, a potem pójdziemy w coś mocniejszego? - zaproponowała i zapewne coś tam u barmana zamówiły. - Opowiadaj co u Ciebie.
_________________

Emma Baker

 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Jeżdżę ze szpitala do domu

I tak w kółko


39

Wysłany: 2018-03-12, 20:03   
   Multikonta: tHEO, Petunia
   Nazywaj mnie: Agunią
   Urlop: Nie wiem co to jest...


Bar wyglądał wewnątrz bardzo przytulnie. Podobało się tutaj Charlie, był taki w jej stylu. Wszędzie było od groma światełek, które robiły swoje, ponieważ to dzięki nim miło się tutaj siedziało. Zajęła miejsce obok siostry i rozejrzała się. Popatrzyła przez chwilę na alkohole, które stały na półce, za barmanem. Zastanawiała się co by tutaj zamówić.
- Świetny pomysł. - przystała na propozycję siostry i wyszczerzyła się do barmana prosząc o dwa najbardziej wymyślne i kolorowe drinki jakie mógł im zrobić. Miała nadzieję, że tego wieczoru w dobrym stanie wróci do domu i nie zwymiotuje w barze ani w mieszkaniu. Głupio by było, gdyby jej przyjaciółka musiała po niej sprzątać, albo co innego. W planach ma iść jutro do pracy, ale jeśli będzie w słabym stanie to ktoś ją zastąpi, trudno.
- Co u mnie? - zastanowiła się przez chwilę - Nudy. Praca, dom, praca - powaga. Nie ma czasu na wychodzenie z domu, a poza tym jest stara. Niedługo skończy czterdzieści lat. Nie wyglądała oczywiście na ten wiek, ani się tak nie czuła, lecz ta liczba ciągle chodziła jej po głowie. - Wiesz.. Ostatnio zaczęłam z Iris szukać jakiś facetów przez portal randkowy - przyznała się siostrze i wybuchła śmiechem. Wstyd jej było o tym mówić. Wychodziło na to, że jest tak zdesperowana, że umawia się przez internet. Na szczęście jeszcze na żadnej randce nie była, ale wiadomo jak to będzie. Każdy chciał mieć kogoś takiego z kim mógłby porozmawiać, spędzić miło czas, czekać w domu z pysznym obiadem. Może po ostatnim wyczynie w Nowym Jorku była strasznie uprzedzona do facetów i nie potrafiła żadnemu tak do końca zaufać. Trudno jest zostawić przeszłość za sobą, gdzie niekiedy wszystko ci przypomina o tym co się stało.
- Dobra, powiedz jednak co tam u ciebie? - Była bardzo ciekawa jak idzie siostrze w pracy. Miała bardzo ciekawe zajęcie. Sama nie wpadłaby na to by prowadzić kącik porad w gazecie. Rady Emmy niekiedy była naprawdę dobre, sama radziła się siostry w niektórych kwestiach. Była z niej dumna, że w jakiś sposób pomaga innym. - Jak tam David? - jej przyjaciel, współlokator i kto wie kim on jest dla niej, wiadomo było, że dla Charlie był jak młodszy brat. Lubiła tego chłopaka. Cieszyła się, że jej młodsza siostra zadaje się z tak dobrym chłopakiem, który w dodatku niesamowicie gotuje.
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4db9fa739e6d8ec1b88160db297e5ebf/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to1_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/e461d11050e3d6e326ca0c787ee7a872/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to7_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Here comes the sun, do do do do

 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

nie śpi bo prowadzi

kącik porad w gazecie


30

Wysłany: 2018-03-31, 23:15   
   Multikonta: tak
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


Trochę alkoholu jeszcze nikomu nie zaszkodziło... No dobra, to zdanie nie trzyma się kupy. No, ale może nie strują się na tyle, by rzygać po kątach i chodzić zygzakiem...? Wszystko się jeszcze okaże. Póki co raczej nie miały się czego obawiać, powinny raczej cieszyć się tym, że wreszcie udało im się gdzieś razem wyrwać i nadrobią trochę zaległości.
- U mnie podobnie - westchnęła cicho. Co prawda była dziesięć lat młodsza od Charlie, ale i ją dopadała chwilami życiowa nuda. Taki stan objawiał się głównie zimą, kiedy było zbyt zimno na szlajanie się gdziekolwiek, na chodnikach robiły się paskudne chlapy od topniejącego śniegu... Koszmar. Poza tym, nie była zbyt dobra w zimowych sportach, więc niewiele było dla niej w tym okresie rozrywek. Za to uwielbiała lato i nie mogła się go doczekać. Zwłaszcza, że planowała gdzieś wyjechać. Nie wiedziała jeszcze tylko z kim i gdzie, ale coś tam się już kształtowało w jej głowie.
- Poważnie? - spytała, po czym sama też się zaśmiała. - Nie podejrzewałabym Cię o to. Iris ma na Ciebie zły wpływ - pokazała siostrze język. - Nie no, sama pewnie bym się na to nie zdobyła, bałabym się psycholi i zboczeńców, ale podziwiam odwagę. Kto wie, może coś z tego wyjdzie? Na wszelki wypadek jednak uzbrójcie się w gaz pieprzowy albo paralizator. Takie coś może się przydać, nigdy nie wiadomo na kogo traficie - w internecie nigdy nie można być pewnym, że rozmawia się z osobą, za którą ktoś się podaje. Lepiej być ubezpieczonym na najgorszą możliwość.
- Nic przesadnie ciekawego. Ostatnio miałam nawał listów, ale wreszcie udało mi się na wszystkie odpowiedzieć. Powiem ci, że niektórzy ludzie mają naprawdę pokręcone problemy sercowe - bo nie ukrywała, że głównie z takimi się do niej zgłaszano. - Zastanawiam się nad zapisaniem na jakieś zajęcia. Fitness, basen, siłownia, może taniec... Sama nie wiem, robić coś ze sobą - bo też robiła się stara i potem na starość będzie kiepsko z jej mięśniami. - Poza tym, nic nowego. U Davida w porządku. Ostatnio obsługiwali jakąś większą imprezę i dostał pochwałę od jakiegoś ważniaka - pochwaliła go. Emma bardzo mu kibicowała i wierzyła, że kiedyś Waltersowi uda się otworzyć własną restaurację, bo był świetnym kucharzem.
_________________

Emma Baker

 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Jeżdżę ze szpitala do domu

I tak w kółko


39

Wysłany: 2018-04-02, 18:37   
   Multikonta: tHEO, Petunia
   Nazywaj mnie: Agunią
   Urlop: Nie wiem co to jest...


Kiedy dziewczyny dostały swojego pierwszego drinka Charlie od razu go spróbowała. Był kolorowy i wyglądał bardzo ładnie, aż szkoda było go pić, ale Baker się nie wahała dlatego od razu zamoczyła w nim usta. Tak, był bardzo dobry.
- O widzisz - powiedziała - Jeśli masz pracę, którą lubisz i jesteś jej oddana no to tak właśnie jest - westchnęła. Raczej nie zamieniłaby swojej pracy i miejsca, w którym pracuje. Nie wiedziała w sumie kim by chciała zostać i co chciałaby robić, jeśli nie wyszłoby jej w medycynie. Nie miała planu B. Pewnie by coś wymyśliła, ale nigdy się tak naprawdę nad tym nie zastanawiała.
- Tak, tak - zaśmiała się - Wiesz, jeszcze z nikim się nie umówiłam, Ci faceci nie wiedzą czego chcą. - po dłuższych rozmowach niektórzy mężczyźni zrywali z nią kontakt lub ona stwierdzała, że dany facet raczej nie wzbudza jej zainteresowania. - Myślisz, że jacyś psychopaci zaczepili by mnie na takim portalu? Chyba oni wolą młodsze - puściła oczko w stronę siostry - Ale jeśli wybiorę się na jakąś randkę to wezmę ze sobą gaz, w razie gdyby facet okazał się faktycznie psycholem, a nie mechanikiem czy strażakiem - wiadomo, że różnie to bywało i każdy podawał sie w internecie za kogo chciał, nie musiał przecież wpisywać swoich prawdziwych danych oczywiście. Starannie przeglądała profile mężczyzn.
- Basen, taniec jak najbardziej. Może jakaś nauka gry na instrumencie albo jazda konna? - zaproponowała. To super, ze jej siostra miała czas i ochotę na jakieś zajęcie dodatkowe. Jak dla niej był to super pomysł i popierała w tym Emme. Warto też zdobywać nowe umiejętności, prawda?
- No co ty? To ekstra. Muszę znaleźć czas by do niego napisać, ale jak wrócisz to go pozdrów ode mnie - była zadowolona, że jej znajomy tak sobie radzi. Z niego jest niesamowity kucharz więc ważniak miał racje, że go chwalił.
- W dodatku ja mam nowe zajęcie. Kilka dni temu razem z Iris zaadoptowałyśmy psa - upiła łyk drinka - i kota. - zaśmiała się. - Jest teraz w domu wesoło. Jak na razie zwierzęta nie chodzą głodne i są też wyprowadzane. - chociaż obie z Shoemaker pracują i mają dużo zajęć to nie zaniedbują swoich pupil. To była dobra decyzja, że przygarnęły do siebie zwierzęta ze schroniska. Czworonogi tworzyły w domu miłą atmosferę i kiedy nie było Iris w domu, ponieważ wychodziła na próby, to Charlie nie czuła się samotna. Oglądała telewizje w towarzystwie czworonogów i potem zasypiała, a jej przyjaciółka pewnie też spędzała w ich towarzystwie czas kiedy szyła coś u siebie w pokoju.
- Ja nalegałam na psa, Iris się zgodziła, a ona chciała bardzo kota, bo to kociara, więc wzięłyśmy i kota. Zwierzaki na szczęście się lubią - to było bardzo fajne, że pies nie zaczepiał kota i nie ganiali się nawzajem po mieszkaniu, chociaż kot był młodziutki i lubił się bawić to wcale nie denerwował psa kiedy ciągał go za długi, włochaty ogon.
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4db9fa739e6d8ec1b88160db297e5ebf/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to1_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/e461d11050e3d6e326ca0c787ee7a872/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to7_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Here comes the sun, do do do do

 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

nie śpi bo prowadzi

kącik porad w gazecie


30

Wysłany: 2018-04-11, 19:32   
   Multikonta: tak
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


Emma lubiła swoją pracę... jeszcze nie tak dawno temu. Teraz nie była całkiem niezadowolona, ale chyba trochę złapała ją już monotonia. Może i za każdym razem dostawała inny list, ale bądźmy szczerzy, nie różnią się one znów tak bardzo i większość dotyczyła problemów sercowych. Na początku było nawet fajnie, cieszyło ją dalej, że może pomagać ludziom, o ile oczywiście stosowali się do jej rad, ale... Nie po to studiowała. Chciała być poważną dziennikarką, a nie utknąć w kolumnie Cioci Dobrej Rady...
- A bo ja wiem? Psycholom różne rzeczy siedzą w głowie, lepiej być przygotowanym. Poza tym, przecież nie wyglądasz na swój wiek - to była akurat prawda. Może i Charlie dużo czasu spędzała w szpitalu, ale była zadbaną, piękną kobietą, nie jakąś tam rozczochraną kurą domową, na którą żaden facet nie zwróciłby uwagi. - No i bardzo dobrze. Gaz pieprzowy, kopiesz w krocze i w nogi - pokiwała głową, przytakując swoim własnym słowom. Z facetami nigdy nie można być pewnym, zwłaszcza, jeśli to nie sprawdzony "towar", tylko jakiś tam koleś z internetów.
- Instrument odpada, wiesz przecież, że nie mam ani głosu, ani słuchu... - skrzywiła się lekko, bo zawsze chciała ładnie śpiewać. Niestety nie obdarzono ją takowym talentem. - Ale basen to chyba dobry pomysł. Czas się wreszcie trochę rozruszać, inaczej za parę lat zacznę się sypać - zażartowała. Fitness pewnie nie był dla niej, bo nie miałaby tyle siły woli, by faktycznie regularnie na nie uczęszczać i się tam męczyć i pocić. A taki basen to zupełnie inna sprawa, bo było przyjemnie, lekko, odprężająco, a przy okazji by się rozruszała. Same plusy!
- Psa i kota? O rany, ale musicie mieć wesoły zwierzyniec - zaśmiała się radośnie. - A nie dokuczają sobie? - bo ze zwierzakami to różnie bywa, ale skoro oba zwierzaki były ze schroniska, to może nie będzie tak źle, bo pewnie będzie im zależało na tym, by się utrzymać w domu, gdzie mają ciepło i ich karmią.
- W takim razie koniecznie muszę do was niedługo wpaść je zobaczyć - no i postanowione, że Emma musi do nich wpaść. Była fanką zwierząt, choć sama nigdy żadnego nie miała. - Kto wie, może i ja się na jakiegoś zwierzaka skuszę...? Chociaż chyba prędzej postawiłabym na kota, bo mniej z nimi roboty. Za bardzo uwielbiam sen, by wymienić go na poranne spacery z psem - psy były zdecydowanie bardziej wymagające. Póki co Emma raczej spasuje, ale kto wie, może kiedyś?
_________________

Emma Baker

 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Jeżdżę ze szpitala do domu

I tak w kółko


39

Wysłany: 2018-04-21, 19:18   
   Multikonta: tHEO, Petunia
   Nazywaj mnie: Agunią
   Urlop: Nie wiem co to jest...


- Poważnie? - na jej twarzy pokazał się wielki uśmiech - dzięki - o takiego komplementu to się nie spodziewała od siostry. Może i faktycznie nie wyglądała na te czterdzieści lat ani tak się nie czuła. W tym wieku powinna mieć już rodzinę. Męża, dzieci i psa. Z tego wszystkiego to ma tylko tego psa. Ma jeszcze w sumie czas, prawda? Starała sobie to zawsze wmawiać. - Muszę zrobić jakieś huczne urodziny - - zaś miała się. To był okrągła liczba. Także szykowała się gruba impreza.
-Twoje rady to są jednak super- puściła siostrze oczko - jakoś sobie poradzę. Kopię raczej mocno - wolałaby, aby jednak facet nie okazał się psycholem. Wolała nie wrócić zawiedziona z randki. Zależało jej trochę na facecie, dlatego liczyła na to, że nie będzie musiała używać żadnego gazu czy swojej siły, a skoro na randkę ubierze się ładnie to nie wyobrażała sobie jeszcze uciekać w szpilkach. Nie była mistrzynią biegu na wysokim obcasie, czasem nawet chodząc potrafiła gdzieś się zachwiać i mało brakowało, aby się wywróciła.
- W dodatku wiesz, zadbasz o swoje zdrowie - skoro z Charlie był lekarz, to na punkcie zdrowia miała bzika. Basen to była bardzo fajna sprawa. Emma mogłaby poznać jakiś fajnych ratowników jeśli by chciała. - Robi się coraz cieplej, więc mogłabyś nawet wyciągać znajomych - zaproponowała. Przecież w grupie przyjaciół od razu się miło spędza czas. Wspólne pływanie, jakieś zjeżdżalnie, jacuzzi. Basen to był nawet i genialny pomysł.
- Akurat nasze zwierzaki się ze sobą zaprzyjaźniły- W schronisku było już wiadome, że pies jest przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt jak i dzieci. Takiego czworonoga szukały dziewczyny i takiego znalazły. Kiedy pies na nie spojrzał, od razu skradł ich serca i wrócił z nimi do domu. Wiedziały, że z kotem, którego tak pragnęła Iris będzie się super dogadywał. - Musisz nas odwiedzić koniecznie - napiła się drinka, bo coś już tam chyba zamawiały. Przydałoby się tego alkoholu więcej. Dlatego dopiła drinka i poprosiła o kolejnego dla siebie i dla siostry - W ogóle to tak myślałyśmy z Iris, aby się spotkać tak we cztery. W sensie ja, ty, Iris i jej siostra- oznajmiła Emmie. Jeśli Baker nie miałaby nic przeciwko i siostra Iris też, to mogłoby być to niezłe babskie spotkanie. Mogłyby sobie pogadać i napić się czy potańczyć. - Co ty na to? - zapytała. Jeśli by się zgodziła to trzeba by było tylko ustalić kiedy. Charlie znajdzie wolny dzień w pracy, dziewczyny też się dowiedzą kiedy będą wolne i poimprezują.
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4db9fa739e6d8ec1b88160db297e5ebf/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to1_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/e461d11050e3d6e326ca0c787ee7a872/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to7_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Here comes the sun, do do do do

 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





W Bostonie zapanowała wiosna, a mieszkańcy miasta mogą czerpać z uroków jakie daje wyższa temperatura i słoneczne dni. Dla naszych graczy już wkrótce przewidujemy nowe wydarzenia, jedno z pewnością odbędzie się w kwietniu. Będzie pogodnie i przyjemnie bowiem szykuje się dla Was festiwal wiosenny.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 7