Witaj w Bostonie! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Kanapy
Autor Wiadomość
Jason Parker


Jason Parker

Muzyk; Wokalista The Relentless

So hear me out and don't give up...


27

Wysłany: 2018-02-17, 03:06   
   Nazywaj mnie: Bianka/White Rabbit
   Urlop: Gram :3


Och, bez kitu, ciężko było się z tym człowiekiem dogadać, no naprawdę! Jason próbował z całych sił i swej upartości, niemniej jednak coś poszło najwyraźniej nie tak... Nie da się zaprzeczyć, że istotnie Jason miał tu trochę racji odnośnie małomówności Willa, bo na większość odpowiedzi albo przytakiwał głową, albo ujmował jednym, krótkim zdaniem. Nie, żeby mu to przeszkadzało jakoś szczególnie, ale próbował go po prostu jakoś nakręcić, rozluźnić, co niestety mu się nie udało. Ostatnio to dość częste zjawisko... przykre, lecz cóż poradzić. Parker chciał zwyczajnie poznać kogoś nowego i zachęcić drugą stronę do tego samego, skoro ewidentnie tak trudno mu to przychodziło. Definitywnie nie chciał go w żaden sposób urazić! Acz nie jego wina, że ten tak źle zareagował na jego ostatnie słowa, a on w żadnym wypadku nie miał tu nic obraźliwego na myśli!
- Jejku, jakiś ty drażliwy... zażartować sobie już nie można! To nie tak, ja... - usiłował jeszcze go jakoś przekonać i udowodnić, że przecież skoro tu dalej z nim siedział, to chciał go lepiej poznać i z nim spędzić czas. Niestety nie było mu dane... Nawet nie zdążył dokończyć zdania, a chłopak dopił jednym haustem swój trunek, machając na niego ręką i prędko opuścił to miejsce. Nim jakkolwiek zareagował, zniknął mu z pola widzenia. Nie byłby już w stanie go dogonić. Nijak tego nie skomentował. Westchnął ciężko pod nosem, kręcąc z politowaniem głową. Nie pozostało mu nic innego, jak dopić swoje Malibu i samemu wrócić do siebie. Zresztą... stracił wszelkie chęci na dalszą zabawę. Nic tu już po nim. Dokończył pić, pożegnał się ze wszystkimi i wybył, wciskając dłonie do kieszeni swych eleganckich spodni. Od razu zamówił taksówkę, która przyjechała w ciągu dziesięciu minut. Nie najebał się jakoś mocno, choć trzeźwy też od dawna nie był. W takim stanie nie mógłby mimo wszystko prowadzić, to oczywiste. Życie było mu miłe! Kiedy wsiadł do samochodu i naprowadził kierowcę na odpowiedni adres, ten zawiózł go do celu. Podróż długo nie zajęła. Po dotarciu do swej bogatej willi, pewnie niemal od razu walnął się do wyrka i usnął.

[z/t] rozumiem i jakby co to dam znać na PW, pewnie! :lofek:
_________________
Jason Parker
I'd give you almost anything.. I swear these words are true. I believe in you! I'll never let you down, I promise right here, right now, I won't let you down!
 
 
   Podziel się na:  
Iris Shoemaker


Iris Shoemaker

śpiewająca krawcowa

Wybiera ciebie!


30

Wysłany: 2018-03-25, 15:25   
   Multikonta: Adrienne, Jenna, Adam, David
   Nazywaj mnie: Aga


/z tydzień po ostatniej grze, czy jakoś :D

Iris chodziła w tym tygodniu szczególnie poddenerwowana, gdyż w weekend miał się odbyć koncert jej kapeli (powiedzmy, że Empty Spiral się zwie, to tłumaczenie na angielski nazwy zespołu Cristiny, więc pasuje, skoro trochę podbieram im repertuar i w ogóle xD ) i mieli zagrać kilka nowych piosenek. Iris pracowała nad tym ciężko i chciała, by wszystko poszło jak najlepiej. Zespół miał próby przez cały tydzień, każdy chciał się przygotować jak najlepiej, wiadomo. Ale dla Shoemaker to miał być niezwykły wieczór, bo zaprosiła na występ przyjaciół. Niestety rodzeństwo nie dotarło (a to pech), ale przynajmniej była Charlie, która była dla niej jak starsza siostra.
Lokal znajdował się obok klubu, więc po nim można było pójść na kielicha, co z resztą Iris zapowiedziała już wcześniej. Miała nie skorzystać z okazji, że Baker była obecna? Niech się napiją.
Ale wcześniej był występ, na którym zaprezentowano choćby dopracowaną wersję piosenki, którą słyszała wcześniej Charlie (i otrzymała obiecaną dedykację!) klik, oraz kilka innych jak te: 1, 2, 3, 4, 5. Oczywiście było tego więcej, tak, że wypełnili czas ponad godzinnego występu. Iris miała na sobie sukienkę, którą uszyła własnoręcznie i do tego włożyła glany, a jakże!
Kiedy w końcu dotarło do finału, nikt nie rzucił w nich niczym, więc chyba było dobrze. Zagrali jeszcze cover Enjoy the Silence na koniec i pożegnali się z ludźmi, którzy postanowili przyjść i ich posłuchać i zniknęli ze sceny.
Charlie na pewno dostała się za kulisy, bo ją Iris tam przemyciła jakoś i mogła sobie kobietka popatrzeć jak koledzy zwijają sprzęt, a sama Shoemaker cieszy się z udanego występu.
- To co, idziemy do lokalu obok, tak? - uśmiechnęła się. Zarzuciła coś na sukienkę, wzięła torebkę i zamieniła jeszcze kilka słów z chłopakami z kapeli, wyjaśniając gdzie idzie. Panowie mieli również tam przyjść (co nie znaczy, że będą razem siedzieć, ale w razie kłopotów będzie pomoc i obstawa :lol: ).
- I jak się podobało? - zapytała Iris. - Tylko szczerze proszę - dodała.
- Nadajemy się do tego czy nie? - pewnie miała okazję słuchać ich któryś raz, ale z każdym występem byli bardziej profesjonalni i mieli nowe piosenki i tu z pewnością wysłuchała nowych kompozycji. Sama Iris była zmęczona, ale szczęśliwa.
- Ładujemy się na kanapy, jeśli będzie coś wolnego - zapowiedziała, gdy wchodziły do rzeczonego lokalu.
_________________


Everywhere I go I am spellbound.
I will break the spell you put on me.

 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Jeżdżę ze szpitala do domu

I tak w kółko


39

Wysłany: 2018-03-25, 21:55   
   Multikonta: tHEO, Petunia
   Nazywaj mnie: Agunią
   Urlop: Nie wiem co to jest...


Charlie jak to Charlie praca, dom, praca, dom, pomiędzy tym jeszcze spała i jadła, więc nic ciekawego się u niej nie wydarzyło. Kilka przeszczepów, operacje, czyli norma. Bez szału. Można by było w tym momencie zacytować jej brata, który powiedział, że Charlie ,,jest nudna’’. Może i była to prawda, ale jej to wcale nie przeszkadzało. Za stara była na szaleństwa, takie jak obudzenie się po pijaku w czyimś łóżku czy ślub w Las Vegas, mogła sobie pozwolić akurat dziś na solidne upicie się wraz z przyjaciółką, ponieważ ta miała swój koncert, który był dla niej ważny, więc trzeba było to koniecznie opić.
Widziała, że Iris jest tym bardzo podekscytowana i w sumie trochę smutno było Charlie, ponieważ przez ostatni tydzień rzadko kiedy widywała się z Shoemaker, ponieważ ta miała a to próby, a to znowu coś i się mijały. Charlie oczywiście wzięła sobie wolny wieczór jak i następny dzień po imprezie, bo wolała nie jechać w jakoś złym stanie do szpitala i narobić sobie wstydu. Tak więc ładnie się tutaj wyszykowała, ubrała się tak jak przystało na koncert. Również wbiła się w czarną sukienkę, aby wtopić się w tłum, a w szafie nic koncertowego i rockowego nie posiadała, także wyciągnęła kieckę zbliżona do tego wydarzenia. Raczej starała się. Chyba będzie musiała poprosić Iris o zrobienie kolejnego ubranka, specjalnie na jej koncerty.
Starała się dopchać pod samą scenę, by Iris ją widziała jak i ona sama miała lepsze pole widzenia i z samego bliska wspierać i oklaskiwać przyjaciółkę. Z kolejnym utworem piszczała coraz głośniej, bo bardzo jej się podobało. Na sam koniec dostała się jeszcze za kulisy, tak, niech wszyscy jej zazdroszczą teraz. Popatrzyła trochę na chłopaków z zespołu, pogratulowała im udanego występu, pouśmiechała się ładnie i następnie wraz z Iris wyszły z lokalu i podreptały do klubu.
- No podobało mi się - odparła - zwłaszcza ta dopracowana piosenka z dedykacją i ostatni cover - dodała. Na koncercie bawiła się świetnie zwłaszcza iż lubiła słuchać Iris i jej piosenek. Musi zacząć je puszczać na bloku operacyjnym, będzie jej się o wiele lepiej pracowało. Będzie mogła mieć Iris ,,blisko’’.
- Jasne, że się do tego nadajecie - uśmiechnęła się szeroko, mówiąc to. Z takimi piosenkami, talentem i wokalistką, zespół mógł zajść naprawdę daleko.
- Jasne, już się rozglądam - weszła do budynku i szukała wolnych miejsc. Bar i picie swoją drogą, ale dziś był wieczór, gdzie ludzi było od groma, więc warto było posiedzieć, bo nastały się obie na koncercie.
- O mam wolne miejsce - złapała Iris za rękę i przecisnęły się pomiędzy kilkoma osobami, zajmując wolną kanapę. Zdjęła kurtkę i wygodnie sie rozsiadła
- To od czego zaczynamy?
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4db9fa739e6d8ec1b88160db297e5ebf/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to1_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/e461d11050e3d6e326ca0c787ee7a872/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to7_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Here comes the sun, do do do do

 
   Podziel się na:  
Iris Shoemaker


Iris Shoemaker

śpiewająca krawcowa

Wybiera ciebie!


30

Wysłany: 2018-03-26, 14:47   
   Multikonta: Adrienne, Jenna, Adam, David
   Nazywaj mnie: Aga


Nasze kobietki znalazły miejsce i udały się tam. Przysiadły sobie, rozebrały się z wierzchniego okrycia i mogły się zastanawiać, co też im pasuje wypić. Tego wieczora obie świętowały, więc mogły sobie zaszaleć. Jasne, nie opiją się tak, by je wynoszono z lokalu, ale mogły się napić i zabawić.
- Hmmm... ja wypiję cokolwiek, ale możemy zacząć od babskich słabych drinków. Może później coś mocniejszego - zaproponowała. Noc była młoda, więc panie miały jeszcze sporo czasu na to, by wypić coś konkretniejszego.
- Wiesz co, podobało mi się to. Te występy są chyba dla mnie, tylko trzeba przekonać chłopaków do tego pomysłu. Ale może oni też tego chcą. Inaczej by się w to nie bawili - traktowali granie jak hobby, ale jak się posmakuje tego owocu, to chce się więcej.
- Nieważne - westchnęła. - Szkoda, że moje rodzeństwo nie mogło przyjść. Brakowało mi ich tam - była z tego powodu trochę smutna, bo raczej mogła liczyć na wsparcie, ale tym razem się nie udało. Iris zależało najbardziej na obecności Danielle, bo z nią dopiero odbudowywała kontakt, ale nie przyszła. No ale nic straconego, jeszcze zagrają i będzie lepiej.
- Ale cieszę się, że ty przyszłaś. To było dla mnie bardzo ważne - pewnie przez ten tydzień widywały się w kratkę, czyli jak prawie zawsze, a przez te dni trochę się wydarzyło. Odwiedziła ją siostra, rozmawiała z przyjaciółką, która mogła jej pomóc wydać jakiś album, lub chociaż epkę, no i wczoraj po próbie umówiła się na randkę z jednym kolesiem. Oczywiście przy obstawie kolegów, którzy incognito byli w tym samym lokalu. Co jak co, ale Shoemaker mogła na nich liczyć w każdej sytuacji, byli dla niej jak bracia. Gość nie był jednak wart uwagi, chociaż wieczór był ciekawy. Ale najważniejsze i tak były próby i koncert, który na szczęście odbył się bez problemów.
- Może poderwiemy tu kogoś - mrugnęła do Charlie i szturchnęła ją zawadiacko łokciem w bok.
- No a teraz mów jak ci minęły ostatnie dni, bo znowu się mijałyśmy i nie było jak pogadać.
Najważniejsze, że miały czas na to, by opiekować się zwierzakami. Może i nie widywały się często, ale obie miały chwilę dla pupili. Kobiety zżyły się z nimi już całkiem nieźle. Niewiele było trzeba, by obdarzyć je miłością.
_________________


Everywhere I go I am spellbound.
I will break the spell you put on me.

 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Jeżdżę ze szpitala do domu

I tak w kółko


39

Wysłany: 2018-04-01, 20:59   
   Multikonta: tHEO, Petunia
   Nazywaj mnie: Agunią
   Urlop: Nie wiem co to jest...


- Wiesz co to ja polecę coś nam zamówić - uśmiechnęła się i poderwała z kanapy. Przecisnęła się pomiędzy tłumem by dostać się do baru. Machnęła ręką barmanowi i zamówiła im co trzeba. Po kilku minutach wróciła do Iris z kamikaze, ale nie byle jakimi, a wielokolorowymi. Na tacy znajdowały sie zielone, niebieski, czerwone i żółte shoty. Co to jeden drink, jak mogły wypić więcej i nie będą musiały chodzić do baru co chwila
- Mam nadzieję, że to nam posmakuje - wzięła pierwszego drinka w dłoń - Wypijmy pierwszego za twój koncert i za to by było ich jeszcze więcej - dodała po czym stuknęła się z przyjaciółką shotem i go wypiła
- Myślę, że chłopaki się zgodzą by grać na poważnie. - Szło im bardzo dobrze i byli nieźli na koncertach, i ich muzyka była fajna, więc zespół miał wielki potencjał.
- Rozumiem, ale nie martw się, przyjdą następnym razem. - pocieszyła Shoemaker - już ja ich zaciągnę siłą na twoje koncerty. Nawet wyrwę ich z pracy czy innych zajęć - zaśmiała się. Sama również chciałaby, aby jej rodzeństwo ją wspierało. Zawsze mogła liczyć na swoją młodszą siostrę Emme, a co do Rivera to miała małe zastrzeżenia. Prędzej by ją wyśmiał i kazał iść na imprezę.
- Kochanie, nie ma sprawy, wiesz, że lubię twoje występy więc to czysta przyjemność ciebie słuchać - Charlie dotrzymała słowa, że sie pojawi na jej występie. Nie chciała jej zawieść i wystawić w ostatnim momencie. Musiałoby być jej strasznie przykro jeśli nikt by się nie pojawił z jej najbliższych, dlatego dobrze, że choć trochę mogła zastąpić jej rodzeństwo i spędzić z nią trochę czasu.
- No ja na to liczę - zaśmiała się - Cały czas obczajam jakiś fajnych kolesi - bar był całkiem niezłym miejscem na podrywy, a kiedy wypiją wszystkie drinki to staną się bardziej odważne, wiadomo, wtedy lepiej te podrywy będą im szły.
- Ostatnie dni były bardzo spokojne. W pracy było bardzo super, żadnych zgonów. Staje się coraz lepszym chirurgiem - starała w pracy piąć się cały czas w górę. Cały czas się uczyła, zdobywała nowe zdolności, robiła coraz to nowsze operacje. Pomagała nawet znajomemu, który również próbował swoich sił na kardiochirurgii, więc miała dodatkowe zajęcie.
- No i zobaczyłam się też z Emmą w barze. Posiedziałyśmy, wypiłyśmy coś i miło ogólnie spędziłyśmy czas- tak w wielkim skrócie to wyglądało. Nie pamięta jak wróciła do domu po imprezie, ale było fajnie zobaczyć się z młodszą siostrą - Teraz jeszcze czeka mnie spotkanie z Riverem. Nie wiem jak ja z nim wytrzymam
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4db9fa739e6d8ec1b88160db297e5ebf/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to1_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/e461d11050e3d6e326ca0c787ee7a872/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to7_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Here comes the sun, do do do do

 
   Podziel się na:  
Iris Shoemaker


Iris Shoemaker

śpiewająca krawcowa

Wybiera ciebie!


30

Wysłany: 2018-04-11, 13:46   
   Multikonta: Adrienne, Jenna, Adam, David
   Nazywaj mnie: Aga


- Bosko - ucieszyła się, widząc cały zestaw drinków. Coś czuje, że tego wieczora będzie im naprawdę wesoło.
- Za koncerty! - zgodziła się z Charlie i wypiły swój pierwszy kieliszek. Dobrze, że miały tego pod ręką więcej, bo na pewno będzie za co pić. Każdy powód będzie dobry do kolejnego toastu. Ale zanim wypiją więcej i się nam kobietki rozkręcą, niech pogawędzą sobie na trzeźwo.
Iris wysłuchała tego, co miała do powiedzenia przyjaciółka i uśmiechnęła się.
- Cieszę się, że wszystko idzie dobrze - zgony na pewno są ciężkie do przyjęcia, gdy się walczy o życie, ale tak musiało być. Nie każdemu udaje się być silnym i przeżyć. Dobrze, że przynajmniej ten tydzień był spokojny i obfitował w sukcesy.
- W takim razie będziemy mogły wypić za twoje sukcesy w pracy - a czemu nie? Zasłużyła sobie.
- Brawo! - zaklaskała Shoemaker, ciesząc się z kolejnego punktu opowieści.
- Bardzo mnie to cieszy, że spędziłyście owocnie czas. Mam nadzieję, że ze mną nie będziesz się nudzić i będzie prawie tak fajnie jak z siostrą. Wszystko u Emmy w porządku? - zainteresowała się. Nie widziała jej pewnie jakiś czas, dlatego była ciekawa co u niej.
- I mówisz, że z bratem będzie gorzej? - jego znała gorzej, więc nie mogła się wypowiedzieć na ten temat. Ale widocznie był specyficzną osobą, skoro siostra się tego obawiała.
- Miałam sama wyciągnąć Danielle na kielicha i zwierzenia, ale chyba sama poradzi sobie lepiej niż ze mną. Posiedziałyśmy razem trochę w domu przy winie, ale musi się kobieta wyszumieć. Może łatwiej zniesie fakt, że jej facet ma ją w dupie.


gniot, ale nie mam weny i wybacz, że odpis tak późno :/
_________________


Everywhere I go I am spellbound.
I will break the spell you put on me.

 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Jeżdżę ze szpitala do domu

I tak w kółko


39

Wysłany: 2018-04-21, 21:32   
   Multikonta: tHEO, Petunia
   Nazywaj mnie: Agunią
   Urlop: Nie wiem co to jest...


- No ja też się ciesze. A jak tam u ciebie, w sensie jako krawcowa? - zapytała. Była ciekawa czy pomiędzy próbami znalazła czas na szycie i na wymyślanie kolejnych projektów. Może dziewczyna miała w planach stworzenia sobie kolejnej sukienki na koncerty? Iris była bardzo kreatywna i w jej głowie rodziły się kolejne pomysły na piękne kreacje, więc Charlie by to nie ździwiło.
- Ja z tobą nigdy się nie nudzę - oznajmiła - A u Emmy raczej dobrze. Pracuje sobie, a raczej doradza i szuka sobie jeszcze jakiegoś zajęcia - dodała. Każdy chciał znaleźć sobie jakieś hobby. To Iris wymyśla jakieś kursy językowe czy samoobronę, tu Emma chce iść na basen czy znów coś innego. Skąd te dziewczyny mają na to czas? Charlie wolała sobie pospać. Ostatnio stała się jeszcze bardziej leniwa. Jedyne na co ma ochotę to spacery z psem. Na to ma czas, zawsze, bo jednak ich czworonóg musi się wyszaleć i pobiegać, a nie tylko leżeć w domu. Wyprowadzanie go było jej obowiązkiem, więc była zmuszona wyjść, ale nie narzekała, bo uwielbiała spacery i robiło się coraz cieplej, więc z większą chęcią wychodziła spod koca.
- Tak. On jest moim przeciwieństwem - pokiwała głową - Ja jestem przekonana, że podmienili go w szpitalu - Zaśmiała się. Może i tak było, kto wie? - Jest bardziej energiczny i charyzmatyczny niż ja i Emma, może to dlatego, że jest młody - on wolał imprezować, spotykać się z dziewczynami i miał takie teksty, że ręce opadały. - No i też czasem ciężko mi jest się z nim dogadać - nawijali na innych falach i Charlie była dla niego za nudna.
- Właśnie, kiedy się razem spotkamy? Danielle wyszumi się z nami - klasnęła w ręce. Przecież miały zrobić sobie super babski wieczór. Już tu zaraz będą planować wyjazd do Las Vegas. W sumie to nie był głupi pomysł. Mogłyby nawet polecieć do tego Las Vegas, posiedzieć w kasynie czy na jakiejś imprezie, a co to! Jak szaleć to na całego!
- W ogóle wypijmy za nas Iris. - kolejny toast! Charlie chwyciła kolejnego shota. - Jesteśmy super babki, super nam się układa, czego chcieć więcej - uniosła kieliszek w góre.
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/4db9fa739e6d8ec1b88160db297e5ebf/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to1_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/e461d11050e3d6e326ca0c787ee7a872/tumblr_n6h98ucOmT1sgx40to7_250.gif" style="height: 110px; border: #5A6628 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Here comes the sun, do do do do

 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





W Bostonie zapanowała wiosna, a mieszkańcy miasta mogą czerpać z uroków jakie daje wyższa temperatura i słoneczne dni. Dla naszych graczy już wkrótce przewidujemy nowe wydarzenia, jedno z pewnością odbędzie się w kwietniu. Będzie pogodnie i przyjemnie bowiem szykuje się dla Was festiwal wiosenny.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 7