Witaj w Bostonie! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Aleja strachu
Autor Wiadomość
Bostończyk


Bostończyk

Wysłany: 2018-01-28, 21:07   Aleja strachu

aleja strachu
 
   Podziel się na:  
David Walters


David Walters

kucharz

zapija smutki kieliszkiem wódki


30

Wysłany: 2018-01-31, 17:49   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Adam
   Nazywaj mnie: Aga


Dave nie był zachwycony wypadem do Alei Strachu i odwiedzinach w jakimś tam domu. Nie lubił tego typu rozrywek, ale był trochę ciekaw jak to jest. Emma była pełna entuzjazmu, więc w końcu wziął ją ze sobą i razem postanowili spędzić tam czas.
Dave nie przepadał za horrorami i tego typu miejscami. Spodziewał się jakichś wyskakujących trupów, duchów i tym podobnych rzeczy, ale co on tam wiedział. Nigdy nie był w takim miejscu.
Najważniejsze, że relacja Emmy i Davida wróciła do normy. Już nie było mowy o romansie, udawania pary i tak dalej. Chociaż Dave się trochę zmienił, a przynajmniej tak czuł w środku, co wolał nie okazywać. Z jakiejś przyczyny był nieco bardziej zazdrosny o Emmę i brała go cholera, gdy mówiła coś o wypadzie z męskimi znajomymi. Chociaż bardzo się bronił przed tym wszystkim, z każdym dniem rozumiał coraz lepiej, że dziewczyna nie jest mu obojętna. Oszukiwał się tylko dlatego, by było lepiej. Nie chciał stracić jej przyjaźni i milczał. Tak było najlepiej. Nie szło mu to źle. Zrezygnował z dowcipkowania o uczuciach, nie zmuszał Baker do udawania związku i było jak dawniej. I tak musiało być. Przyjaciele ponad wszystko. Taki przyjacielski wypad też musiał wyjść fajnie i naturalnie. Ale gdyby chciała się przytulić, to on zawsze był chętny, a jakże!
- Wiesz co, nie wiem jak ty, ale mnie się już z zewnątrz to nie podoba - sceptyczny jak zawsze. - Mam nadzieję, że nie będzie tak, jak mi się wydaje. Chciałbym się dobrze bawić - tak, powiedział to szczerze. Naprawdę liczył na to, że się mylił i będzie fajnie.
_________________
David Michael Walters

No matter I miss you whenever you keep coming through.
No matter I feel you, whatever I can't stay away from you.
 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

próbuje być dziennikarką

ale utknęła w kąciku porad


30

Wysłany: 2018-02-03, 13:19   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


/ po ostatnich grach

To nie tak, że Emmę jarał domy strachów. Po prostu, ostatnie sytuacje, to ich udawanie pary przed rodziną Davida, sprawiło, że między nimi zrobiło się jakoś dziwnie. Emma chciała więc wykorzystać okazję, która się nadarzyła (darmowy wypad!), żeby wszystko zmieniło się na lepsze i wróciło do normy. Nie była fanką horrorów, ale z tego co kojarzyła nawet z dzieciństwa, takie domy strachów nigdy nie były nawet specjalnie straszne. Czego się tu więc bać? Oczywiście, nie mieli czasu ani nie wpadli na to, by zajrzeć na stronę internetową tego miejsca i dowiedzieć się jak to w praktyce może wyglądać... Ale może i dobrze, bo jeszcze by się rozmyślili. Takie wypady na spontanie zawsze najlepiej wychodzą.
- Wygląda jak jakaś piwnica mordów rodem z horroru... - skomentowała, kiedy zjawili się już pod adresem atrakcji, na którą się wybierali. - Ale chyba nie może być tak źle. Przecież te wszystkie domy strachów nigdy nie są straszne. Nie mów, że boisz się gumowych kościotrupów? - rzuciła, unosząc brew do góry. Baker nadal była przekonana, że nie są w stanie zaprezentować im niczego, co ich przerazi.
- Dawaj, wchodzimy do środka. Nie będziemy tu tak stali w zimnym - ktoś musiał za nich zadecydować. Najwyżej potem tego pożałuje, ale skoro Walters służył ramieniem, to jakoś dadzą radę.
_________________

Emma Baker

 
   Podziel się na:  
David Walters


David Walters

kucharz

zapija smutki kieliszkiem wódki


30

Wysłany: 2018-02-06, 09:53   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Adam
   Nazywaj mnie: Aga


- Wiesz co, nie wiem sam - odpowiedział przyjaciółce. - Nie lubię horrorów i w ogóle. Wiem, że nie ma w tym nic strasznego, bo to tylko rozrywka, ale jednak czuję się nieswojo. A jeszcze nie weszliśmy do środka - mruknął pod nosem. Nie podobało mu się to. Ale skoro ludzie chodzili do takich miejsc, coś musiało być na rzeczy. Może nie będzie tak źle - czytaj: strasznie.
- No jak chcesz - powiedział w odpowiedzi i weszli do środka.
Kiedy weszli do pierwszego pomieszczenia, zastał ich tam półmrok. David skrzywił się od razu, wcale mu się to nie podobało, ale raz kozie śmierć, niech się zabawią.
W pokoju była też szafa, do której lepiej było chyba nie zaglądać.
- A to co? - powiedział, widząc jakieś bazgroły na ścianie. - Aaaa, pewnie mamy odgadnąć szyfr by przejść dalej? - domyślał się. Coś tam czytał w necie o takiej rozrywce, ale nie przykładał się do tego zbyt sumiennie i zignorował podpowiedzi, gdzie można szukać pomocy.
- No i co mamy z tym zrobić? Jak to odgadnąć? - zapytał Emmę, jakby ona była ekspertką od takich spraw. W sumie była bystra i inteligentna, czemu nie miałaby im szefować.
- Czuję się nieswojo, jakby ktoś mnie obserwował - szepnął, rozglądając się na boki. Walters był gotów uwierzyć w duchy i demony, będąc w takim miejscu. Co z tego, że wiedział, że to lipa i wszystko jest tu sztuczne.
_________________
David Michael Walters

No matter I miss you whenever you keep coming through.
No matter I feel you, whatever I can't stay away from you.
 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

próbuje być dziennikarką

ale utknęła w kąciku porad


30

Wysłany: 2018-02-10, 13:13   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


- Też za nimi nie przepadam, ale przecież to i tak nie będzie straszne. Pewnie jedyne co im wyszło to, że mają lokal w piwnicy... która wygląda jak melina albo trupiarnia - stwierdziła niezrażona. Baker nie tyle była optymistką, co realistką. Wydawało jej się, że nie będą tu mieli czego się bać. Przecież pewnie kiedyś bywali już w "domach strachów", czemu teraz miałoby być inaczej?
- Przesadnie mi się nie chce, ale mówiłam już Shoemakerowi i jak stchórzymy i nie pójdziemy, będzie nam to wypominał - odparła, pokazując Davidowi język. - Będzie dobrze - jeszcze nie wiedziała, że w środku wcale nie będzie tak kolorowo.
Weszli do środka i udali się od razu do kasy, gdzie pokazali bilety i pewnie chwilę musieli poczekać. Następnie wpuszczono ich do pierwszego pomieszczenia, gdzie panował półmrok.
- Słyszałeś tego gościa w kasie. Odgadujemy szyfr, żeby przejść do kolejnego pomieszczenia - wyjaśniła, bo jak widać Walters nie do końca uważał, kiedy przekazywano im instrukcje. Dobrze, że chociaż Emma czuwała.
- Hmm... - mruknęła, rozglądając się po pomieszczeniu, ale niewiele było widać, a może po prostu niewiele tam było? Szafa pośrodku pokoju faktycznie była trochę niepokojąca, ale Baker postanowiła póki co nie zwracać na nią uwagi. Jeśli chcieli wyjść, musieli odgadnąć szyfr i to było teraz najważniejsze.
- Może pokręcić tym kołem? - spytała, wskazując na koło, znajdujące się obok bazgrołów. Zaczęła okręcać je, zatrzymując przy odpowiednich częściach do szyfru z bazgrołów aż w końcu coś jej wyszło.
- Chyba mam - powiedziała, podchodząc do urządzenia otwierającego drzwi. - Sprawdźmy, czy mam rację... - dodała, wstukując na klawiaturze szyfr.
_________________

Emma Baker

 
   Podziel się na:  
David Walters


David Walters

kucharz

zapija smutki kieliszkiem wódki


30

Wysłany: 2018-02-14, 09:39   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Adam
   Nazywaj mnie: Aga


- Nie słyszałem. Olałem go, szczerze mówiąc - to fakt, zamiast przyswoić sobie co ważniejsze wiadomości, Dave po prostu skupiał się na sobie i myśli, że sam nie wie, co tam robi. Ale Emma miała rację, nie mogli stchórzyć. Przecież to nic takiego, tak myślę.
- Dobra, ty myśl, ja poświecę - mieli jedną latarkę, więc trzeba jej było użyć w tym półmroku. Emma była dobra w te klocki, bo szybko rozszyfrowała o co chodzi. Dave jednak nie wiedział, czy naprawdę chce iść dalej. Trochę udzieliła mu się ta atmosfera i w ogóle. Ale chcieli przecież wyjść. Nie będzie wołać na kogoś z obsługi, by go wydostali, nie był mięczakiem. Ale naprawdę sądził, że ktoś ich obserwuje.
- No dajesz, moja droga - powiedział, gdy Baker zaczęła wklepywać kod. I rzeczywiście, drzwi się otworzyły, ale poza tym z szafy wyskoczył przerażający klaun.
Dave nie wrzasnął, chociaż miał ochotę, ale się wzdrygnął i serce zaczęło mu mocniej bić.
- Co to do cholery ma być? - trzymał rękę na klatce piersiowej. Wystraszył się nie na żarty.
- Naprawdę ludzie to mają pomysły. Idziemy dalej - coraz mniej mu się to podobało. Był ciekaw, co jeszcze ich zaskoczy. Facet z piłą? Zakrwawiona mumia? Dave czuł się jak postać w horrorze. I nie wiedział, czy mu się to podoba, czy nie.
_________________
David Michael Walters

No matter I miss you whenever you keep coming through.
No matter I feel you, whatever I can't stay away from you.
 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

próbuje być dziennikarką

ale utknęła w kąciku porad


30

Wysłany: 2018-02-19, 22:53   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


Emma trochę wychodziła z założenia, że (prawie) wszystkiego trzeba w życiu spróbować. A w tym wypadku, okazja wręcz sama ich znalazła. Nie przepadała za horrorami, baniem się i tymi sprawami, ale czemu by nie spróbować? Zwłaszcza, że miała tak doborowe towarzystwo. Miała nadzieję, że wszystko między nimi wróci do względnej normalności. Nie chciała, by było dziwnie, a zaczynało się już tak robić w święta...
- Ok. To ja będę mózgiem, a ty świeć i rób za mięśnie - rzuciła z rozbawieniem. Całe to otoczenie, w którym się, chcąc nie chcąc, znaleźli nie zachęcało do śmieszkowania, ale póki co humor jeszcze trzymał się Bakerówny. Zobaczmy na jak długo...
Emma w miarę szybko rozwiązała pierwszy szyfr i wkrótce usłyszeli już odgłos otwieranego zamka. Czyli się udało. Nie zdążyła jednak ucieszyć się ze swojego małego zwycięstwa, bo nim ruszyła do wyjścia z pierwszego pomieszczenia, włączyła się przerażająca cyrkowa muzyczna i z szafy, która stała pośrodku pokoju wyszedł kriperski klaun.
- O BOŻE! - krzyknęła i aż podskoczyła w miejscu. Nie spodziewała się mimo wszystko, że ktoś im tu wyskoczy z szafy w ciemnościach. - Chodźmy stąd - podsunęła. No bo po co mieli tam dalej stać? - Nienawidzę klaunów - wymamrotała pod nosem, ciągnąc Dejwa za sobą ku kolejnemu pomieszczeniu. Ogólnie, jej również cała ta "zabawa" jakoś coraz mniej się podobała, ale nie była słabeuszem, żeby uciec z tego z krzykiem. Postanowiła, że dotrwa do końca.
Gdy weszli do kolejnego pomieszczenia, w którym również panował półmrok, ich oczom od razu rzuciła się przerażająca postać siedząca na wózku inwalidzkim. - Ty, zobacz tego gościa. Myślisz, że jest prawdziwy? - spytała, konspiracyjnym szeptem. - Idź go dźgnij palcem - zaproponowała w przypływie geniuszu. Cóż, sama się pewnie bała, ale jeszcze gorsza była myśl, że gdy ona będzie rozwiązywała kolejną zagadkę, koleś nagle przejedzie jej wózkiem po stopach, albo coś.
_________________

Emma Baker

 
   Podziel się na:  
David Walters


David Walters

kucharz

zapija smutki kieliszkiem wódki


30

Wysłany: 2018-02-23, 11:13   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Adam
   Nazywaj mnie: Aga


Emma też się przestraszyła. To było ich dwoje. Dave zastanawiał się, co jeszcze może się wydarzyć i jakie następne 'stwory' będą się na nich czaić. Walters nie był z tego powodu zadowolony, ale musiał przyznać, że ciekawie było stać się częścią strasznej opowieści.
- Idziemy, zdecydowanie - zgodził się, po czym przeszli do kolejnego pomieszczenia. Nie wyglądało to dobrze.
- Jaja sobie robicie? - powiedział głośno, by osoby, które obsługują tę całą rozrywkę słyszały dobitnie. Cóż, wydaje mi się, że mieli z nich ubaw. Dave wcale nie zamierzał udawać dzielnego.
Postać na wózku też mu się nie spodobała. A jeszcze mniej słowa Baker, która kazała mu tego czegoś dotknąć. Za jakie skarby, co?
Ale podszedł bliżej i zaczął świecić na to coś latarką. Żadnych odruchów, ale coś mogło uruchamiać mechanizm i mogło się coś wydarzyć. No właśnie... Dave stał tak i myślał, że może warto byłoby się przekonać, czy to coś ma jakieś ukryte właściwości, czy jednak ma tylko straszyć ot tak sobie.
- Mam tego dotknąć? - upewnił się. Wyciągnął rękę, ale szybko ją cofnął. Jeśli ma tę postać dotknąć, to tylko latarką. Dlatego dźgnął ją wtedy i...



/post gniot, ale nie umiem się wczuć w tę grę, za mało o tym wiem :/
_________________
David Michael Walters

No matter I miss you whenever you keep coming through.
No matter I feel you, whatever I can't stay away from you.
 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

próbuje być dziennikarką

ale utknęła w kąciku porad


30

Wysłany: 2018-02-24, 23:07   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


Takie doświadczenie było ciekawe, ale z perspektywy czasu. Mówię, to jako osoba, która w czymś takim uczestniczyła. No bo kiedy tam byłam, to bałam się jak cholera, mimo, że od początku byłam świadoma, że to wszystko tylko "zabawa" i że to są prawdziwi ludzie, którzy straszą innych za pieniądze. Że nie zaatakuje mnie żaden klaun, a koleś z piłą nie przetnie mnie nią na pół... No, ale jak się uczestniczy w czymś takim, jeszcze tak dobrze zrobionym, to odczuwa się jakby naprawdę było się jednym z tych aktorów w horrorze.
Emma zaczynała się bać. Co gorsza, Dejw chyba też się bał, co kompletnie jej nie pocieszało. No, ale nie chcieli pękać i krzyczeć, że rezygnują, to czy pozostało im coś poza brnięciem dalej w to szaleństwo?
- Ugh. Już mi się tutaj nie podoba. Ciekawe ile będzie tych pokoi. Mam nadzieję, że niewiele - skrzywiła się lekko, rozglądając dookoła. Wszystko to jej się nie podobało i chyba miała już gdzieś co powiedziałby Willie, gdyby dowiedział się, że zwiali z krzykiem. Bo rozważała taką opcję. I tak była to dla nich rozrywka za fri, bo Dejw wygrał te bilety, więc niczego tak naprawdę by nie stracili.
- Eee, no spróbuj. Nie chcę, żeby wjechało we mnie wózkiem, gdy będę myśleć nad kolejnym szyfrem - odparła, ale sama bała się trochę ruszyć z miejsca i kryła się gdzieś za plecami Waltersa. Kiedy Dave dźgnął postać, a ta się nie ruszyła, Emma odetchnęła z ulgą.
- Dobra, to chyba sztuczne - odparła, wciąż z lekkim sceptyzmem i zabrała się za rozgryzienie kolejnego rozwiązania. Po niedługim czasie udało jej się zlokalizować klucz do kłódki, która zamykała drzwi, otworzyła ją i gdy już otwierali drzwi... Postać na wózku nagle złapała ją za ramię.
- O kurwa! Spadaj, spadaaaaaaj! -krzyknęła, odskakując od niej i wraz z Dejwem zaczęli biec dalej. - Nie wiem jak ty, ale ja chcę stąd wyjść - odparła, kiedy znaleźli się już w kolejnym pomieszczeniu. Wcale nie mniej strasznym od poprzedniego. - CHCEMY WYJŚĆ! OTWÓRZCIE NAM! - zaczęła krzyczeć, bo załóżmy, że tak im kazali w razie gdyby nie mieli ochoty kontynuować zabawy. No i po chwili znalazł się ziomek z recepcji i wypuścił ich jakimiś bocznymi drzwiami, gdzie mogli już odetchnąć z ulgą po tych nieciekawych przeżyciach.
- Nigdy więcej czegoś takiego - wysapała, kiedy opuścili już ten straszny przybytek i mogli odetchnąć świeżym powietrzem. - Masakra. Wracajmy do domu - zaproponowała, po czym ruszyli.

/ztx2
_________________

Emma Baker

 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Wakacje dotarły do Bostonu.... i do Concord! No właśnie, prócz zmiany grafiki możecie teraz dokonać wyboru, czy żyć w wielkim mieście czy może przenieść się do nieco mniejszego miasteczka z przewagą zieleni i większą zażyłością wśród lokalnej społeczności. Wybór należy od Ciebie! Więcej informacjo o nowościach znajdziecie w ogłoszeniach. Już dziś ruszamy z konkursami na postać miesiąca oraz wakacyjny profil. Zachęcamy do wspólnej zabawy! Jeśli jeszcze zastanawiasz się czy do nas dołączyć - przestań i zarejestruj się. Dla każdego znajdzie się miejsce.
Tytuł postaci miesiąca wśród mężczyzn otrzymuje Theo - trzydziestojednoletni mechanik, który słowem pisanym pewnie mógłby podbić niejedno wydawnictwo. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Theo możesz to zmienić tutaj.
Tytuł postaci miesiąca wśród kobiet otrzymuje Adrienne - dwudziestosześcioletnia pogodna kelnerka, wspierająca akcje charytatywne fanka czekolady i tańca. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Adrienne możesz to zmienić tutaj.
Konkurs na najlepszy wakacyjny profil wygrywa Lyelle. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Ly możesz to zmienić tutaj.
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 8