*

Witaj w Bostonie! Strona Główna




Poprzedni temat «» Następny temat
Aleja strachu
Autor Wiadomość
Bostończyk


Bostończyk

Wysłany: 2018-01-28, 21:07   Aleja strachu

aleja strachu
 
   Podziel się na:  
David Walters


David Walters

Doskonały kucharz

podkochujący się w przyjaciółce


29

Wysłany: 2018-01-31, 17:49   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Adam
   Nazywaj mnie: Aga


Dave nie był zachwycony wypadem do Alei Strachu i odwiedzinach w jakimś tam domu. Nie lubił tego typu rozrywek, ale był trochę ciekaw jak to jest. Emma była pełna entuzjazmu, więc w końcu wziął ją ze sobą i razem postanowili spędzić tam czas.
Dave nie przepadał za horrorami i tego typu miejscami. Spodziewał się jakichś wyskakujących trupów, duchów i tym podobnych rzeczy, ale co on tam wiedział. Nigdy nie był w takim miejscu.
Najważniejsze, że relacja Emmy i Davida wróciła do normy. Już nie było mowy o romansie, udawania pary i tak dalej. Chociaż Dave się trochę zmienił, a przynajmniej tak czuł w środku, co wolał nie okazywać. Z jakiejś przyczyny był nieco bardziej zazdrosny o Emmę i brała go cholera, gdy mówiła coś o wypadzie z męskimi znajomymi. Chociaż bardzo się bronił przed tym wszystkim, z każdym dniem rozumiał coraz lepiej, że dziewczyna nie jest mu obojętna. Oszukiwał się tylko dlatego, by było lepiej. Nie chciał stracić jej przyjaźni i milczał. Tak było najlepiej. Nie szło mu to źle. Zrezygnował z dowcipkowania o uczuciach, nie zmuszał Baker do udawania związku i było jak dawniej. I tak musiało być. Przyjaciele ponad wszystko. Taki przyjacielski wypad też musiał wyjść fajnie i naturalnie. Ale gdyby chciała się przytulić, to on zawsze był chętny, a jakże!
- Wiesz co, nie wiem jak ty, ale mnie się już z zewnątrz to nie podoba - sceptyczny jak zawsze. - Mam nadzieję, że nie będzie tak, jak mi się wydaje. Chciałbym się dobrze bawić - tak, powiedział to szczerze. Naprawdę liczył na to, że się mylił i będzie fajnie.
_________________
 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

nie śpi bo prowadzi

kącik porad w gazecie


29

Wysłany: 2018-02-03, 13:19   
   Multikonta: tak
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


/ po ostatnich grach

To nie tak, że Emmę jarał domy strachów. Po prostu, ostatnie sytuacje, to ich udawanie pary przed rodziną Davida, sprawiło, że między nimi zrobiło się jakoś dziwnie. Emma chciała więc wykorzystać okazję, która się nadarzyła (darmowy wypad!), żeby wszystko zmieniło się na lepsze i wróciło do normy. Nie była fanką horrorów, ale z tego co kojarzyła nawet z dzieciństwa, takie domy strachów nigdy nie były nawet specjalnie straszne. Czego się tu więc bać? Oczywiście, nie mieli czasu ani nie wpadli na to, by zajrzeć na stronę internetową tego miejsca i dowiedzieć się jak to w praktyce może wyglądać... Ale może i dobrze, bo jeszcze by się rozmyślili. Takie wypady na spontanie zawsze najlepiej wychodzą.
- Wygląda jak jakaś piwnica mordów rodem z horroru... - skomentowała, kiedy zjawili się już pod adresem atrakcji, na którą się wybierali. - Ale chyba nie może być tak źle. Przecież te wszystkie domy strachów nigdy nie są straszne. Nie mów, że boisz się gumowych kościotrupów? - rzuciła, unosząc brew do góry. Baker nadal była przekonana, że nie są w stanie zaprezentować im niczego, co ich przerazi.
- Dawaj, wchodzimy do środka. Nie będziemy tu tak stali w zimnym - ktoś musiał za nich zadecydować. Najwyżej potem tego pożałuje, ale skoro Walters służył ramieniem, to jakoś dadzą radę.
_________________

Emma Baker

 
   Podziel się na:  
David Walters


David Walters

Doskonały kucharz

podkochujący się w przyjaciółce


29

Wysłany: 2018-02-06, 09:53   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Adam
   Nazywaj mnie: Aga


- Wiesz co, nie wiem sam - odpowiedział przyjaciółce. - Nie lubię horrorów i w ogóle. Wiem, że nie ma w tym nic strasznego, bo to tylko rozrywka, ale jednak czuję się nieswojo. A jeszcze nie weszliśmy do środka - mruknął pod nosem. Nie podobało mu się to. Ale skoro ludzie chodzili do takich miejsc, coś musiało być na rzeczy. Może nie będzie tak źle - czytaj: strasznie.
- No jak chcesz - powiedział w odpowiedzi i weszli do środka.
Kiedy weszli do pierwszego pomieszczenia, zastał ich tam półmrok. David skrzywił się od razu, wcale mu się to nie podobało, ale raz kozie śmierć, niech się zabawią.
W pokoju była też szafa, do której lepiej było chyba nie zaglądać.
- A to co? - powiedział, widząc jakieś bazgroły na ścianie. - Aaaa, pewnie mamy odgadnąć szyfr by przejść dalej? - domyślał się. Coś tam czytał w necie o takiej rozrywce, ale nie przykładał się do tego zbyt sumiennie i zignorował podpowiedzi, gdzie można szukać pomocy.
- No i co mamy z tym zrobić? Jak to odgadnąć? - zapytał Emmę, jakby ona była ekspertką od takich spraw. W sumie była bystra i inteligentna, czemu nie miałaby im szefować.
- Czuję się nieswojo, jakby ktoś mnie obserwował - szepnął, rozglądając się na boki. Walters był gotów uwierzyć w duchy i demony, będąc w takim miejscu. Co z tego, że wiedział, że to lipa i wszystko jest tu sztuczne.
_________________
 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

nie śpi bo prowadzi

kącik porad w gazecie


29

Wysłany: 2018-02-10, 13:13   
   Multikonta: tak
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


- Też za nimi nie przepadam, ale przecież to i tak nie będzie straszne. Pewnie jedyne co im wyszło to, że mają lokal w piwnicy... która wygląda jak melina albo trupiarnia - stwierdziła niezrażona. Baker nie tyle była optymistką, co realistką. Wydawało jej się, że nie będą tu mieli czego się bać. Przecież pewnie kiedyś bywali już w "domach strachów", czemu teraz miałoby być inaczej?
- Przesadnie mi się nie chce, ale mówiłam już Shoemakerowi i jak stchórzymy i nie pójdziemy, będzie nam to wypominał - odparła, pokazując Davidowi język. - Będzie dobrze - jeszcze nie wiedziała, że w środku wcale nie będzie tak kolorowo.
Weszli do środka i udali się od razu do kasy, gdzie pokazali bilety i pewnie chwilę musieli poczekać. Następnie wpuszczono ich do pierwszego pomieszczenia, gdzie panował półmrok.
- Słyszałeś tego gościa w kasie. Odgadujemy szyfr, żeby przejść do kolejnego pomieszczenia - wyjaśniła, bo jak widać Walters nie do końca uważał, kiedy przekazywano im instrukcje. Dobrze, że chociaż Emma czuwała.
- Hmm... - mruknęła, rozglądając się po pomieszczeniu, ale niewiele było widać, a może po prostu niewiele tam było? Szafa pośrodku pokoju faktycznie była trochę niepokojąca, ale Baker postanowiła póki co nie zwracać na nią uwagi. Jeśli chcieli wyjść, musieli odgadnąć szyfr i to było teraz najważniejsze.
- Może pokręcić tym kołem? - spytała, wskazując na koło, znajdujące się obok bazgrołów. Zaczęła okręcać je, zatrzymując przy odpowiednich częściach do szyfru z bazgrołów aż w końcu coś jej wyszło.
- Chyba mam - powiedziała, podchodząc do urządzenia otwierającego drzwi. - Sprawdźmy, czy mam rację... - dodała, wstukując na klawiaturze szyfr.
_________________

Emma Baker

 
   Podziel się na:  
David Walters


David Walters

Doskonały kucharz

podkochujący się w przyjaciółce


29

Wysłany: 2018-02-14, 09:39   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Adam
   Nazywaj mnie: Aga


- Nie słyszałem. Olałem go, szczerze mówiąc - to fakt, zamiast przyswoić sobie co ważniejsze wiadomości, Dave po prostu skupiał się na sobie i myśli, że sam nie wie, co tam robi. Ale Emma miała rację, nie mogli stchórzyć. Przecież to nic takiego, tak myślę.
- Dobra, ty myśl, ja poświecę - mieli jedną latarkę, więc trzeba jej było użyć w tym półmroku. Emma była dobra w te klocki, bo szybko rozszyfrowała o co chodzi. Dave jednak nie wiedział, czy naprawdę chce iść dalej. Trochę udzieliła mu się ta atmosfera i w ogóle. Ale chcieli przecież wyjść. Nie będzie wołać na kogoś z obsługi, by go wydostali, nie był mięczakiem. Ale naprawdę sądził, że ktoś ich obserwuje.
- No dajesz, moja droga - powiedział, gdy Baker zaczęła wklepywać kod. I rzeczywiście, drzwi się otworzyły, ale poza tym z szafy wyskoczył przerażający klaun.
Dave nie wrzasnął, chociaż miał ochotę, ale się wzdrygnął i serce zaczęło mu mocniej bić.
- Co to do cholery ma być? - trzymał rękę na klatce piersiowej. Wystraszył się nie na żarty.
- Naprawdę ludzie to mają pomysły. Idziemy dalej - coraz mniej mu się to podobało. Był ciekaw, co jeszcze ich zaskoczy. Facet z piłą? Zakrwawiona mumia? Dave czuł się jak postać w horrorze. I nie wiedział, czy mu się to podoba, czy nie.
_________________
 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

nie śpi bo prowadzi

kącik porad w gazecie


29

Wysłany: 2018-02-19, 22:53   
   Multikonta: tak
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


Emma trochę wychodziła z założenia, że (prawie) wszystkiego trzeba w życiu spróbować. A w tym wypadku, okazja wręcz sama ich znalazła. Nie przepadała za horrorami, baniem się i tymi sprawami, ale czemu by nie spróbować? Zwłaszcza, że miała tak doborowe towarzystwo. Miała nadzieję, że wszystko między nimi wróci do względnej normalności. Nie chciała, by było dziwnie, a zaczynało się już tak robić w święta...
- Ok. To ja będę mózgiem, a ty świeć i rób za mięśnie - rzuciła z rozbawieniem. Całe to otoczenie, w którym się, chcąc nie chcąc, znaleźli nie zachęcało do śmieszkowania, ale póki co humor jeszcze trzymał się Bakerówny. Zobaczmy na jak długo...
Emma w miarę szybko rozwiązała pierwszy szyfr i wkrótce usłyszeli już odgłos otwieranego zamka. Czyli się udało. Nie zdążyła jednak ucieszyć się ze swojego małego zwycięstwa, bo nim ruszyła do wyjścia z pierwszego pomieszczenia, włączyła się przerażająca cyrkowa muzyczna i z szafy, która stała pośrodku pokoju wyszedł kriperski klaun.
- O BOŻE! - krzyknęła i aż podskoczyła w miejscu. Nie spodziewała się mimo wszystko, że ktoś im tu wyskoczy z szafy w ciemnościach. - Chodźmy stąd - podsunęła. No bo po co mieli tam dalej stać? - Nienawidzę klaunów - wymamrotała pod nosem, ciągnąc Dejwa za sobą ku kolejnemu pomieszczeniu. Ogólnie, jej również cała ta "zabawa" jakoś coraz mniej się podobała, ale nie była słabeuszem, żeby uciec z tego z krzykiem. Postanowiła, że dotrwa do końca.
Gdy weszli do kolejnego pomieszczenia, w którym również panował półmrok, ich oczom od razu rzuciła się przerażająca postać siedząca na wózku inwalidzkim. - Ty, zobacz tego gościa. Myślisz, że jest prawdziwy? - spytała, konspiracyjnym szeptem. - Idź go dźgnij palcem - zaproponowała w przypływie geniuszu. Cóż, sama się pewnie bała, ale jeszcze gorsza była myśl, że gdy ona będzie rozwiązywała kolejną zagadkę, koleś nagle przejedzie jej wózkiem po stopach, albo coś.
_________________

Emma Baker

  
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Jeszcze nie tak dawno świętowaliśmy piąte urodziny forum oraz Nowy Rok. W ostatnim czasie na forum zostało wprowadzonych wiele zmian - powstał portal e-scandal oraz rozpoczęły się konkursy na postać miesiąca. Graficznie staramy się nie odbiegać od trendów, ale nie to jest najważniejsze, a to, że nigdzie się nie wybieramy, prowadzimy wiele rozgrywek i nie brakuje u nas ludzi chętnych do gry. Jeśli jeszcze zastanawiasz się czy do nas dołączyć - przestań i zarejestruj się. Dla każdego znajdzie się miejsce.
Na forum powstało subforum (kliknij tutaj) - Walentynki - w którym możecie prowadzić gry dotyczące tego wyjątkowego dnia. W tym temacie możecie przeczytać jakie propozycje na spędzenie dnia zakochanych oferuje Boston. Szczęśliwych Walentynek.!
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 8