Witaj w Bostonie! Strona Główna

Informacja systemowa
Z dniem 30 września 2018 roku serwisy wxv.pl/czo.pl/grupy-dyskusyjne.pl kończą swoją działalność świadczenia usług darmowego hostingu forów.
Więcej informacji: https://ees.pl/viewtopic.php?p=16936#16936


Poprzedni temat «» Następny temat
LUCKY'S LOUNGE
Autor Wiadomość
Bostończyk


Bostończyk

Wysłany: 2017-11-09, 13:34   LUCKY'S LOUNGE


LUCKY'S LOUNGE
 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Trzymam w dłoni skalpel

I kieliszek wina


40

Wysłany: 2018-02-24, 22:27   
   Multikonta: Petunia, Yellow, Dex, Theo
   Nazywaj mnie: Nieszką Śmieszką


//Ochrzcijmy ten bar! Jakoś po Iris

Miała tak miło spędzić wieczór po pracy w domu. W planach było jedzenie i spanie, ale skoro młodsza siostra się odezwała i proponowała wypad, czemu by nie zmienić dla niej swoich planów i wygrzebać się spod wielkiej kołdry, włożyć wygodne buty i gdzieś się połazić? Wypadałoby urozmaicić sobie życie. Obiecała sobie, że będzie się dobrze bawić i nie będzie matkować Emmie. Akurat tej siostrze nie miała nic do zarzucenia, na razie. Troszczyła się o swoje siostrzyczki, o brata mniej, bo to facet, da sobie rade. Z siostrami częściej gadała, piła i jadła niż z tym rodzynkiem, ale i jemu zdarzyło jej się coś powiedzieć.
Kiedy namierzyła Emme na ulicy podeszła do niej i uścisnęła ją mocno
- Hej kochanie - uśmiechnęła się szeroko i ruszyła przed siebie. Nie wiedziała jeszcze co będą robić, jej siostra pewnie też, ale spontaniczne wypady bywały bardziej ciekawsze niż te zaplanowane, prawda?
- Wiesz co… - spojrzała się na drzwi do budynku - Wejdźmy tutaj i tyle - powiedziała i złapała za klamkę od drzwi - nie mam zamiaru łazić na tym zimnie. - otworzyła drzwi - Wskakuj do środka - ponagliła siostrę i weszła za nią, jak się okazało do baru. Świetnie, bodaj jest ciepło i jest alkohol. Charlie nie odmawiała alkoholu, ale i nie pijała go aż tak dużo, jej wystarczył jeden kieliszek wina i tyle. Miała też słaba głowę, może to i dla tego.
Usiadła przy barze i ściągnęła z siebie płaszcz. Fajny lokal. Nie była tutaj jeszcze. Mało co odwiedzała bary. Częściej piła w domu. Wszystko jasne.
- Co pijemy?
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/48cfd1f55544387e929ed72e59b71a32/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko3_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/2e401ff0dcf6d591a5c91ee4e44eb10d/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko5_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Maybe we do Maybe we don't

 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

prowadzi kącik porad

już chyba nie wie co czuje


30

Wysłany: 2018-02-25, 12:58   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


/ po Ade

Ostatnimi czasy Emma była zakopana w listach, na które musiała odpowiadać, ale cóż praca to praca, nie? Nie miała więc niestety zbyt wiele czasu na integrację z rodziną, a zwłaszcza z Charlie, która jak przystało na lekarkę, również była wiecznie zajęta.
Emma wykorzystała więc pierwszy wolny piątkowy wieczór, by podjąć próbę wyrwania siebie i starszej siostry z domu. Boston w piątkowe wieczory tętnił życiem, dlaczego miałyby z tego nie skorzystać? Ku swojemu zdziwieniu próba zakończyła się sukcesem i obie panie umówiły się w określonym miejscu na szwendanie się po mieście, które zapewne skieruje ich prosto do baru. Emma nie zaliczała się do grona stałych bywalców takich miejsc, więc spokojnie mogła się tam udać.
- Cześć siostra! - przywitała się z nią uściskiem. - Dawno się nie widziałyśmy. Świetnie wyglądasz - odparła, uśmiechając się do Charlie szeroko. Pewnie skomentowałaby jej strój, ale że raczej obie na mrozie były mocno opatulone grubą kurtką, szalami i wszystkim co się dało, to raczej nie widziała jaki strój miała na sobie.
- Czemu nie - przystała na propozycję Charlie, bo prawdę mówiąc jej też nie widziało się specjalnie łażenie po tym mrozie, a cieplej się niestety nie robiło. Zwłaszcza wieczorami.
Weszły więc do środka, zlokalizowały dla siebie dwa wolne miejsca przy barze - chyba miały dzisiaj szczęście i Emma zrzuciła z siebie nadmierne odzienie, wieszając kurtkę gdzieś na wieszaku w pobliżu.
- Hmm, tak dawno nie byłam w barze, że nawet nie wiem na co mam ochotę - przyznała z lekkim rozbawieniem. - Może najpierw jakiś smaczny, wymyślny drink, a potem pójdziemy w coś mocniejszego? - zaproponowała i zapewne coś tam u barmana zamówiły. - Opowiadaj co u Ciebie.
_________________
Emma Baker


 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Trzymam w dłoni skalpel

I kieliszek wina


40

Wysłany: 2018-03-12, 20:03   
   Multikonta: Petunia, Yellow, Dex, Theo
   Nazywaj mnie: Nieszką Śmieszką


Bar wyglądał wewnątrz bardzo przytulnie. Podobało się tutaj Charlie, był taki w jej stylu. Wszędzie było od groma światełek, które robiły swoje, ponieważ to dzięki nim miło się tutaj siedziało. Zajęła miejsce obok siostry i rozejrzała się. Popatrzyła przez chwilę na alkohole, które stały na półce, za barmanem. Zastanawiała się co by tutaj zamówić.
- Świetny pomysł. - przystała na propozycję siostry i wyszczerzyła się do barmana prosząc o dwa najbardziej wymyślne i kolorowe drinki jakie mógł im zrobić. Miała nadzieję, że tego wieczoru w dobrym stanie wróci do domu i nie zwymiotuje w barze ani w mieszkaniu. Głupio by było, gdyby jej przyjaciółka musiała po niej sprzątać, albo co innego. W planach ma iść jutro do pracy, ale jeśli będzie w słabym stanie to ktoś ją zastąpi, trudno.
- Co u mnie? - zastanowiła się przez chwilę - Nudy. Praca, dom, praca - powaga. Nie ma czasu na wychodzenie z domu, a poza tym jest stara. Niedługo skończy czterdzieści lat. Nie wyglądała oczywiście na ten wiek, ani się tak nie czuła, lecz ta liczba ciągle chodziła jej po głowie. - Wiesz.. Ostatnio zaczęłam z Iris szukać jakiś facetów przez portal randkowy - przyznała się siostrze i wybuchła śmiechem. Wstyd jej było o tym mówić. Wychodziło na to, że jest tak zdesperowana, że umawia się przez internet. Na szczęście jeszcze na żadnej randce nie była, ale wiadomo jak to będzie. Każdy chciał mieć kogoś takiego z kim mógłby porozmawiać, spędzić miło czas, czekać w domu z pysznym obiadem. Może po ostatnim wyczynie w Nowym Jorku była strasznie uprzedzona do facetów i nie potrafiła żadnemu tak do końca zaufać. Trudno jest zostawić przeszłość za sobą, gdzie niekiedy wszystko ci przypomina o tym co się stało.
- Dobra, powiedz jednak co tam u ciebie? - Była bardzo ciekawa jak idzie siostrze w pracy. Miała bardzo ciekawe zajęcie. Sama nie wpadłaby na to by prowadzić kącik porad w gazecie. Rady Emmy niekiedy była naprawdę dobre, sama radziła się siostry w niektórych kwestiach. Była z niej dumna, że w jakiś sposób pomaga innym. - Jak tam David? - jej przyjaciel, współlokator i kto wie kim on jest dla niej, wiadomo było, że dla Charlie był jak młodszy brat. Lubiła tego chłopaka. Cieszyła się, że jej młodsza siostra zadaje się z tak dobrym chłopakiem, który w dodatku niesamowicie gotuje.
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/48cfd1f55544387e929ed72e59b71a32/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko3_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/2e401ff0dcf6d591a5c91ee4e44eb10d/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko5_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Maybe we do Maybe we don't

 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

prowadzi kącik porad

już chyba nie wie co czuje


30

Wysłany: 2018-03-31, 23:15   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


Trochę alkoholu jeszcze nikomu nie zaszkodziło... No dobra, to zdanie nie trzyma się kupy. No, ale może nie strują się na tyle, by rzygać po kątach i chodzić zygzakiem...? Wszystko się jeszcze okaże. Póki co raczej nie miały się czego obawiać, powinny raczej cieszyć się tym, że wreszcie udało im się gdzieś razem wyrwać i nadrobią trochę zaległości.
- U mnie podobnie - westchnęła cicho. Co prawda była dziesięć lat młodsza od Charlie, ale i ją dopadała chwilami życiowa nuda. Taki stan objawiał się głównie zimą, kiedy było zbyt zimno na szlajanie się gdziekolwiek, na chodnikach robiły się paskudne chlapy od topniejącego śniegu... Koszmar. Poza tym, nie była zbyt dobra w zimowych sportach, więc niewiele było dla niej w tym okresie rozrywek. Za to uwielbiała lato i nie mogła się go doczekać. Zwłaszcza, że planowała gdzieś wyjechać. Nie wiedziała jeszcze tylko z kim i gdzie, ale coś tam się już kształtowało w jej głowie.
- Poważnie? - spytała, po czym sama też się zaśmiała. - Nie podejrzewałabym Cię o to. Iris ma na Ciebie zły wpływ - pokazała siostrze język. - Nie no, sama pewnie bym się na to nie zdobyła, bałabym się psycholi i zboczeńców, ale podziwiam odwagę. Kto wie, może coś z tego wyjdzie? Na wszelki wypadek jednak uzbrójcie się w gaz pieprzowy albo paralizator. Takie coś może się przydać, nigdy nie wiadomo na kogo traficie - w internecie nigdy nie można być pewnym, że rozmawia się z osobą, za którą ktoś się podaje. Lepiej być ubezpieczonym na najgorszą możliwość.
- Nic przesadnie ciekawego. Ostatnio miałam nawał listów, ale wreszcie udało mi się na wszystkie odpowiedzieć. Powiem ci, że niektórzy ludzie mają naprawdę pokręcone problemy sercowe - bo nie ukrywała, że głównie z takimi się do niej zgłaszano. - Zastanawiam się nad zapisaniem na jakieś zajęcia. Fitness, basen, siłownia, może taniec... Sama nie wiem, robić coś ze sobą - bo też robiła się stara i potem na starość będzie kiepsko z jej mięśniami. - Poza tym, nic nowego. U Davida w porządku. Ostatnio obsługiwali jakąś większą imprezę i dostał pochwałę od jakiegoś ważniaka - pochwaliła go. Emma bardzo mu kibicowała i wierzyła, że kiedyś Waltersowi uda się otworzyć własną restaurację, bo był świetnym kucharzem.
_________________
Emma Baker


 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Trzymam w dłoni skalpel

I kieliszek wina


40

Wysłany: 2018-04-02, 18:37   
   Multikonta: Petunia, Yellow, Dex, Theo
   Nazywaj mnie: Nieszką Śmieszką


Kiedy dziewczyny dostały swojego pierwszego drinka Charlie od razu go spróbowała. Był kolorowy i wyglądał bardzo ładnie, aż szkoda było go pić, ale Baker się nie wahała dlatego od razu zamoczyła w nim usta. Tak, był bardzo dobry.
- O widzisz - powiedziała - Jeśli masz pracę, którą lubisz i jesteś jej oddana no to tak właśnie jest - westchnęła. Raczej nie zamieniłaby swojej pracy i miejsca, w którym pracuje. Nie wiedziała w sumie kim by chciała zostać i co chciałaby robić, jeśli nie wyszłoby jej w medycynie. Nie miała planu B. Pewnie by coś wymyśliła, ale nigdy się tak naprawdę nad tym nie zastanawiała.
- Tak, tak - zaśmiała się - Wiesz, jeszcze z nikim się nie umówiłam, Ci faceci nie wiedzą czego chcą. - po dłuższych rozmowach niektórzy mężczyźni zrywali z nią kontakt lub ona stwierdzała, że dany facet raczej nie wzbudza jej zainteresowania. - Myślisz, że jacyś psychopaci zaczepili by mnie na takim portalu? Chyba oni wolą młodsze - puściła oczko w stronę siostry - Ale jeśli wybiorę się na jakąś randkę to wezmę ze sobą gaz, w razie gdyby facet okazał się faktycznie psycholem, a nie mechanikiem czy strażakiem - wiadomo, że różnie to bywało i każdy podawał sie w internecie za kogo chciał, nie musiał przecież wpisywać swoich prawdziwych danych oczywiście. Starannie przeglądała profile mężczyzn.
- Basen, taniec jak najbardziej. Może jakaś nauka gry na instrumencie albo jazda konna? - zaproponowała. To super, ze jej siostra miała czas i ochotę na jakieś zajęcie dodatkowe. Jak dla niej był to super pomysł i popierała w tym Emme. Warto też zdobywać nowe umiejętności, prawda?
- No co ty? To ekstra. Muszę znaleźć czas by do niego napisać, ale jak wrócisz to go pozdrów ode mnie - była zadowolona, że jej znajomy tak sobie radzi. Z niego jest niesamowity kucharz więc ważniak miał racje, że go chwalił.
- W dodatku ja mam nowe zajęcie. Kilka dni temu razem z Iris zaadoptowałyśmy psa - upiła łyk drinka - i kota. - zaśmiała się. - Jest teraz w domu wesoło. Jak na razie zwierzęta nie chodzą głodne i są też wyprowadzane. - chociaż obie z Shoemaker pracują i mają dużo zajęć to nie zaniedbują swoich pupil. To była dobra decyzja, że przygarnęły do siebie zwierzęta ze schroniska. Czworonogi tworzyły w domu miłą atmosferę i kiedy nie było Iris w domu, ponieważ wychodziła na próby, to Charlie nie czuła się samotna. Oglądała telewizje w towarzystwie czworonogów i potem zasypiała, a jej przyjaciółka pewnie też spędzała w ich towarzystwie czas kiedy szyła coś u siebie w pokoju.
- Ja nalegałam na psa, Iris się zgodziła, a ona chciała bardzo kota, bo to kociara, więc wzięłyśmy i kota. Zwierzaki na szczęście się lubią - to było bardzo fajne, że pies nie zaczepiał kota i nie ganiali się nawzajem po mieszkaniu, chociaż kot był młodziutki i lubił się bawić to wcale nie denerwował psa kiedy ciągał go za długi, włochaty ogon.
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/48cfd1f55544387e929ed72e59b71a32/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko3_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/2e401ff0dcf6d591a5c91ee4e44eb10d/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko5_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Maybe we do Maybe we don't

 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

prowadzi kącik porad

już chyba nie wie co czuje


30

Wysłany: 2018-04-11, 19:32   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


Emma lubiła swoją pracę... jeszcze nie tak dawno temu. Teraz nie była całkiem niezadowolona, ale chyba trochę złapała ją już monotonia. Może i za każdym razem dostawała inny list, ale bądźmy szczerzy, nie różnią się one znów tak bardzo i większość dotyczyła problemów sercowych. Na początku było nawet fajnie, cieszyło ją dalej, że może pomagać ludziom, o ile oczywiście stosowali się do jej rad, ale... Nie po to studiowała. Chciała być poważną dziennikarką, a nie utknąć w kolumnie Cioci Dobrej Rady...
- A bo ja wiem? Psycholom różne rzeczy siedzą w głowie, lepiej być przygotowanym. Poza tym, przecież nie wyglądasz na swój wiek - to była akurat prawda. Może i Charlie dużo czasu spędzała w szpitalu, ale była zadbaną, piękną kobietą, nie jakąś tam rozczochraną kurą domową, na którą żaden facet nie zwróciłby uwagi. - No i bardzo dobrze. Gaz pieprzowy, kopiesz w krocze i w nogi - pokiwała głową, przytakując swoim własnym słowom. Z facetami nigdy nie można być pewnym, zwłaszcza, jeśli to nie sprawdzony "towar", tylko jakiś tam koleś z internetów.
- Instrument odpada, wiesz przecież, że nie mam ani głosu, ani słuchu... - skrzywiła się lekko, bo zawsze chciała ładnie śpiewać. Niestety nie obdarzono ją takowym talentem. - Ale basen to chyba dobry pomysł. Czas się wreszcie trochę rozruszać, inaczej za parę lat zacznę się sypać - zażartowała. Fitness pewnie nie był dla niej, bo nie miałaby tyle siły woli, by faktycznie regularnie na nie uczęszczać i się tam męczyć i pocić. A taki basen to zupełnie inna sprawa, bo było przyjemnie, lekko, odprężająco, a przy okazji by się rozruszała. Same plusy!
- Psa i kota? O rany, ale musicie mieć wesoły zwierzyniec - zaśmiała się radośnie. - A nie dokuczają sobie? - bo ze zwierzakami to różnie bywa, ale skoro oba zwierzaki były ze schroniska, to może nie będzie tak źle, bo pewnie będzie im zależało na tym, by się utrzymać w domu, gdzie mają ciepło i ich karmią.
- W takim razie koniecznie muszę do was niedługo wpaść je zobaczyć - no i postanowione, że Emma musi do nich wpaść. Była fanką zwierząt, choć sama nigdy żadnego nie miała. - Kto wie, może i ja się na jakiegoś zwierzaka skuszę...? Chociaż chyba prędzej postawiłabym na kota, bo mniej z nimi roboty. Za bardzo uwielbiam sen, by wymienić go na poranne spacery z psem - psy były zdecydowanie bardziej wymagające. Póki co Emma raczej spasuje, ale kto wie, może kiedyś?
_________________
Emma Baker


 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Trzymam w dłoni skalpel

I kieliszek wina


40

Wysłany: 2018-04-21, 19:18   
   Multikonta: Petunia, Yellow, Dex, Theo
   Nazywaj mnie: Nieszką Śmieszką


- Poważnie? - na jej twarzy pokazał się wielki uśmiech - dzięki - o takiego komplementu to się nie spodziewała od siostry. Może i faktycznie nie wyglądała na te czterdzieści lat ani tak się nie czuła. W tym wieku powinna mieć już rodzinę. Męża, dzieci i psa. Z tego wszystkiego to ma tylko tego psa. Ma jeszcze w sumie czas, prawda? Starała sobie to zawsze wmawiać. - Muszę zrobić jakieś huczne urodziny - - zaś miała się. To był okrągła liczba. Także szykowała się gruba impreza.
-Twoje rady to są jednak super- puściła siostrze oczko - jakoś sobie poradzę. Kopię raczej mocno - wolałaby, aby jednak facet nie okazał się psycholem. Wolała nie wrócić zawiedziona z randki. Zależało jej trochę na facecie, dlatego liczyła na to, że nie będzie musiała używać żadnego gazu czy swojej siły, a skoro na randkę ubierze się ładnie to nie wyobrażała sobie jeszcze uciekać w szpilkach. Nie była mistrzynią biegu na wysokim obcasie, czasem nawet chodząc potrafiła gdzieś się zachwiać i mało brakowało, aby się wywróciła.
- W dodatku wiesz, zadbasz o swoje zdrowie - skoro z Charlie był lekarz, to na punkcie zdrowia miała bzika. Basen to była bardzo fajna sprawa. Emma mogłaby poznać jakiś fajnych ratowników jeśli by chciała. - Robi się coraz cieplej, więc mogłabyś nawet wyciągać znajomych - zaproponowała. Przecież w grupie przyjaciół od razu się miło spędza czas. Wspólne pływanie, jakieś zjeżdżalnie, jacuzzi. Basen to był nawet i genialny pomysł.
- Akurat nasze zwierzaki się ze sobą zaprzyjaźniły- W schronisku było już wiadome, że pies jest przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt jak i dzieci. Takiego czworonoga szukały dziewczyny i takiego znalazły. Kiedy pies na nie spojrzał, od razu skradł ich serca i wrócił z nimi do domu. Wiedziały, że z kotem, którego tak pragnęła Iris będzie się super dogadywał. - Musisz nas odwiedzić koniecznie - napiła się drinka, bo coś już tam chyba zamawiały. Przydałoby się tego alkoholu więcej. Dlatego dopiła drinka i poprosiła o kolejnego dla siebie i dla siostry - W ogóle to tak myślałyśmy z Iris, aby się spotkać tak we cztery. W sensie ja, ty, Iris i jej siostra- oznajmiła Emmie. Jeśli Baker nie miałaby nic przeciwko i siostra Iris też, to mogłoby być to niezłe babskie spotkanie. Mogłyby sobie pogadać i napić się czy potańczyć. - Co ty na to? - zapytała. Jeśli by się zgodziła to trzeba by było tylko ustalić kiedy. Charlie znajdzie wolny dzień w pracy, dziewczyny też się dowiedzą kiedy będą wolne i poimprezują.
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/48cfd1f55544387e929ed72e59b71a32/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko3_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/2e401ff0dcf6d591a5c91ee4e44eb10d/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko5_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Maybe we do Maybe we don't

 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

prowadzi kącik porad

już chyba nie wie co czuje


30

Wysłany: 2018-04-30, 22:11   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


- Koniecznie! Nikt nie mówił, że czterdziestka ma być nudna i przewidywalna - a co! Charlie spełniała się zawodowo, nie wyglądała na swój wiek, dbała o siebie i była fajna. Jedyną rzeczą, która jej za bardzo nie wyszła jest fakt, że nie ma męża i gromadki dzieci. Ale to też okej, w końcu ludzie mają w życiu różne pragnienia, a niestety nie zawsze możemy mieć to, czego chcemy. Zresztą, nigdzie nie jest powiedziane, że jeszcze nie spotka tego wyjątkowego mężczyzny, który zawróci jej w głowie. Może do tej pory miała po prostu mniej szczęścia?
- W razie czego krzycz to Ci pomogę w organizacji - co prawda nie była w tej dziedzinie ekspertem, ale zdarzało jej się kiedyś urządzać nawet imprezy niespodzianki dla przyjaciół, także jakieś pojęcie o tym miała. A jak nie, to się dowie, co to za problem? Była dziennikarką, posiadała wiedzę z różnych dziedzin, da radę!
- Też tak uważam. Im cieplej, tym lepiej, bo można by nawet korzystać z basenów odkrytych, co pewnie zwiększyłoby grono chętnych - bo zjeżdżalnie. I w upalne dni dobrze jest wskoczyć do basenu i trochę się oziębić. - Ale tak czy siak, ktoś się na pewno znajdzie. Trzeba zacząć trochę o siebie dbać, bo też młodsza się nie robię, a niestety praca przy komputerze ogranicza mi wysiłek fizyczny niemalże do minimum - nie jest to oczywiście z jej strony żadne usprawiedliwienie, bo całymi dniami nie pracowała, a dla chcącego nic trudnego... - Teraz to już koniecznie muszę wpaść - chociażby, żeby zobaczyć zwierzaczki. Emma przepadała za zwierzętami, choć sama nie czuła się jeszcze gotowa, by jakieś zwierzę posiadać. To trochę zbyt duża odpowiedzialność, a ona lubiła mieć swobodę wychodzenia z domu kiedy tylko jej się zachciało.
- Jasne, nie mam nic przeciwko. Daj tylko wcześniej znać, żebyśmy ustaliły wspólnie jakąś datę - Emma zazwyczaj miała dość elastyczne godziny pracy, ale różnie to bywało. Wszystko było uzależnione od ilości listów i zachcianek szefów. Niestety, trzeba się dostosować. W międzyczasie wypiły już kolejnego drinka, ten był nieco mocniejszy niż poprzedni, ale całkiem smaczny. - Masz już jakieś plany na wakacje? Szykujesz się na jakiś wyjazd? - spytała z ciekawością, pijąc kolejnego drinka. Teraz ona postawiła, a co!
_________________
Emma Baker


 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Trzymam w dłoni skalpel

I kieliszek wina


40

Wysłany: 2018-05-07, 23:37   
   Multikonta: Petunia, Yellow, Dex, Theo
   Nazywaj mnie: Nieszką Śmieszką


- Oj na pewno mi pomożesz w organizacji - warto skorzystać z pomocy, bo on z pewnością nie znajdzie na to czasu. Znaczy się, postara się coś ogarnąć, ale raczej sama tego nie zrobi - Nie wiem w sumie czy tak o, w domu posiedzieć czy może gdzieś w knajpie, albo w jakimś innym szalonym miejscu - zaśmiała się, no właśnie, przecież czterdziesta nie musiała być przy winie i przy pizzy, musiała to jakoś fajnie uczcić. Musiała pokazać, że jednak w tym wieku nie jest nudna, że potrafi się bawić i że przede wszystkim ma siłę, i energię do zabawy.
- O tak, baseny odkryte - rozmarzyła się - może i ja bym się któregoś razu wybrała? - mogła przecież raz na takim wypadzie potowarzyszyć siostrze - A co powiesz na plaże, tam też jest woda - to też nie był głupi pomysł. Plaża była bardzo dobrym miejscem do pływania, do spędzania czasu ze znajomymi. Emma wraz z przyjaciółmi mogłaby pograć w siatkówkę czy popływać jakimś statkiem. Na plaży po prostu było dużo możliwości spędzania wolnego czasu i tyle. W dodatku to wszystko na świeżym powietrzu.
- Nie, no słuchaj kochanie, siedzenie przed komputerem przez cały czas nie jest dobre, dobrze, że myślisz o sobie i chcesz się trochę rozruszać - pochwaliła siostrę. Warto zadbać o siebie i o własne zdrowie. Emma jednak wiedziała co robi i dobrze. Zawsze uważała ją za rozsądną dziewczynę i mądrą.
- Tak, wpadaj do nas kiedy chcesz i bardzo często - zależało jej by widywać się z rodzeństwem, więc odwiedziny Emmy były mile widziane. Fajnie, że chciała też poznać nowych lokatorów w domu Charlie i Iris. Mogłyby nawet wziąć na wspólny spacer psa lub z kotem wspólnie obejrzeć film. Możliwości do spotkań było dużo, ale zawsze brakowało na nie wolnego czasu, bo całe życie kręciło się wokół ich pracy.
- No to świetnie. Dam znać Iris, ona pogada z siostrą. Będę do Ciebie dzwonić - uśmiechnęła sie i dopiła drinka. Cieszyła się, że i ten pomysł spodobał się jej młodszej siostrze. Tak po cichu planowały z Iris to spotkanie. Świetnie, że Emmie pasowało takie babskie wyjście. Jedną miały z głowy, została tylko siostra Iris, ale nie wiadomo było czy się zgodzi. Po tym co przeszła może nie będzie chętna na takie spotkanie w większym towarzystwie, ale z pewnością mogłaby się z nimi świetnie bawić i zapomnieć o całej tej sytuacji, w której się znalazła.
- Wakacje? - zamyśliła się - Wiesz, jeszcze o tym nie myślałam - zaśmiała sie i upiła łyk drinka, tym razem postawionego przez Emmę - Na pewno, gdzieś się wybiorę. Nie wiem jeszcze gdzie. - była tak pochłonięta pracą, zwierzakami i koncertem Iris, że zapomniała o zbliżających się wakacjach i dłuższym urlopie. - Na pewno odpalę grilla - puściła oczko siostrze. Wiadomo było, że Charlie lubiła grillować i to na świeżym powietrzu wraz z najbliższymi. Podczas takiego spotkania zawsze coś się działo. Muzyka leciała z głośnika, który został przytargany przez któregoś ze znajomych, królowały oczywiście lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte, a jedzenia było tyle, że nie dało się zjeść wszystkiego.
- No, a ty gdzie się wybierasz? Może wyruszasz gdzieś z Davidem? - zapytała siostry
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/48cfd1f55544387e929ed72e59b71a32/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko3_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/2e401ff0dcf6d591a5c91ee4e44eb10d/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko5_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Maybe we do Maybe we don't

 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

prowadzi kącik porad

już chyba nie wie co czuje


30

Wysłany: 2018-05-08, 23:11   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


- Najlepiej przemyśl na spokojnie gdzie by Ci się najbardziej podobało i pasowało, a potem dopasujemy pod to całą resztę - w końcu najważniejsze, żeby jubilatce wszystko odpowiadało. Goście i tak przychodzą się najeść i napić za darmo, to nie mogą wybrzydzać i muszą się dostosować. Emma wierzyła jednak w gust Charlie i to, że wybierze mądrze i pewnie każdy będzie zadowolony.
- No pewnie, że możesz. Im nas więcej, tym większa motywacja, by faktycznie na basen chodzić i coś ze sobą robić, a nie się obijać - niestety, człowiek młodszy się nie robi i trzeba by zacząć martwić się o swoje zastałe mięśnie. Basen był naprawdę dobrą opcją, zwłaszcza, gdy ktoś nie lubił się pocić i męczyć na siłowni czy fitnessie, z bandą spoconych, jęczących bab. O zgrozo.
- Plaża jak najbardziej jak zrobi się jeszcze cieplej. Aczkolwiek pływanie odpada, trochę bałabym się woda porwie mnie gdzieś dalej -rzuciła z lekkim rozbawieniem, ale było to coś, czego naprawdę się obawiała. Jakiś stateczek, czy coś w tym stylu, siatkówka i leżakowanie za to jak najbardziej!
Życie Emmy też w głównej mierze kręciło się wokół pracy, mieszkania i... meczów Toronto Maple Leafs. Choć to ostatnie trochę zaniedbała, bo przez nawały pracy nie miała jak udać się na ostatni mecz. Co prawda obejrzała powtórkę w telewizji, ale to przecież nie to samo... Zmierzam jednak do tego, że babski wypad jak najbardziej jej się przyda.
- Jeszcze nie mam konkretnych planów. Nie wiem czy Dave się ze mną wybierze, bo o ile mi wiadomo to w gastronomii typowo wakacyjne miesiące są najbardziej obłożone pracą, no i nie wiadomo wtedy jak z urlopem. Ja na pewno chcę gdzieś wyjechać. Myślałam o Europie, Włochy, może Hiszpania? Gdzieś, gdzie jest o tej porze roku ciepło, ale jednocześnie coś zwiedzić. Lubię leżenie na plaży, ale nie chciałabym przeleżeć całego urlopu - zawsze dobrze odwiedzić nowe miejsca, poznać trochę kultury innych krajów. Poza tym, Emma uwielbiała włoską kuchnię, więc chociażby to już ją ku Włochom skłaniało.
- Jak nie dorwę żadnej ciekawej oferty w najbliższym czasie, to może zapoluję na wycieczkę last minute - wtedy chociaż ceny były korzystne.
_________________
Emma Baker


 
   Podziel się na:  
Charlie Baker


Charlie Baker

Trzymam w dłoni skalpel

I kieliszek wina


40

Wysłany: 2018-06-09, 22:37   
   Multikonta: Petunia, Yellow, Dex, Theo
   Nazywaj mnie: Nieszką Śmieszką


- W wolnej chwili siądę i pomyślę nad tym - odparła. Zaczęła nawet trochę myśleć o całej imprezie. Wyobrażała sobie różne miejsca. Grill w ogrodzie ze znajomymi i wszędzie pełno kolorowych światełek albo impreza na statku co nie jest złym pomysłem. Może się później okazać, że któryś z gości ma chorobę morską. Zaczęło jej sie powoli wydawać, że to będzie trudny wybór i, że ciężko będzie jej się na coś zdecydować, bo ma tyle możliwości.
- Następne spotkanie na basenie- zaśmiała się - zaklepane - uderzyła ręką o blat. Nie ma mowy o siłowni, tam chodzą same buce, a patrząc na kobiety to można się nabawić kompleksów. Wszystkie takie umięśnione i płaskie. Odpada!
- Jesteś taka drobniusia, że faktycznie mogłoby cię porwać - zażartowała. Chociaż mogłaby załatwić siostrze jakiś ponton czy rękawki do pływania i od razu robi się bezpiecznie.
Spotkanie się rozkręcało. Za drinkiem na barze pojawiał się kolejny drink jeszcze bardziej kolorowy od drugiego. Barman się bardzo starał i wszystko co podstawił im pod nos smakowało bardzo dobrze, aż chciało się pić. Ze zdziwieniem oglądały jak miesza składniki i ozdabia ich napoje. Klimat był super, aż chciało się gadać i gadać.
- Tak, to prawda. W gastronomii w wakacje jest ciężko, bo wtedy jest najwięcej jakiś tam imprez, ale zapytaj go, może akurat uda mu sie wyrwać z roboty i się z tobą wybierze - zachęcała trochę siostrę. Włochy czy Hiszpania to bardzo dobry pomysł. Można dobrze zjeść i pozwiedzać. Miała nadzieję, że uda się siostrze spędzić urlop w ciekawym miejscu i trochę sie opalić, bo ona zawsze była blada.
- Ja myślałam nad jakimiś wyspami. Potrzebuje się wyciszyć. Poleżeć na hamaku pod palmą z jakimś koktajlem. - rozmarzyła się - Chociaż nie wiem czy i u mnie urlop wypali.. Wakacje to też masa wypadków. Ktoś tu się utopi, tu znajdą jakieś maleństwo w samochodzie co jest najgorszą rzeczą, tu znów mamy jakiś połamańców, bo chcieli spróbować sportu ekstremalnego i tak dalej…
_________________
<font style="font-family: 'Pacifico', cursive; font-size: 28px; text-align: left; text-transform: lowercase; color: black; made-by: konwers;">Charlie Baker
<img src="https://78.media.tumblr.com/48cfd1f55544387e929ed72e59b71a32/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko3_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: -12px;">
<img src="https://78.media.tumblr.com/2e401ff0dcf6d591a5c91ee4e44eb10d/tumblr_ne0n50RZdQ1sn9kiko5_250.gif" style="height: 110px; border: #6b1f02 2px solid; margin-top: 20px;">
<font style="font-family: 'Oswald', sans-serif; color: black; text-transform: uppercase; font-size: 11px;">Maybe we do Maybe we don't

 
   Podziel się na:  
Emma Baker


Emma Baker

prowadzi kącik porad

już chyba nie wie co czuje


30

Wysłany: 2018-06-18, 18:32   
   Multikonta: DankA, Gabe, Aria, Remy
   Nazywaj mnie: sylwia
   Urlop: obecna!


- Nie no, bardziej bym się bała tego, że nie jestem aż tak dobrze wyszkolona w pływaniu - coś tam pewnie ogarniała, ale to było dawno i raczej w spokojniejszych warunkach, jak basen, czy chociażby jakieś jeziorko. Tam, gdzie spokojniej.
- Zobaczymy. Jeszcze sama nad tym nie myślałam, ale potem pewnie spytam - bo czemu by nie. Wyjazdy w pojedynkę nie są już tak fajne i interesujące, niż gdy ma się towarzystwo. Zwłaszcza takie, z którym świetnie się dogadujesz.
- Niby tak, ale bez przesady, Charlie. Macie mnóstwo lekarzy w szpitalu, na pewno ktoś będzie mógł cię zastąpić - przecież nie jest tak, że dają urlopy wszystkim naraz. Jakieś zastępstwo musi być. - Odpoczynek też jest ważny, żeby być bardziej wydajnym w pracy -pokiwała tylko głową, aby podkreślić ważność swoich słów. Bakerówny pogadały jeszcze, wypiły co się dało, a potem jakoś dotoczyły się taksówką każda do swojego mieszkania. Bo gramy tutaj już od lutego, to pozwolę sobie zakończyć. <3

/ztx2
_________________
Emma Baker


 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Wakacje dotarły do Bostonu.... i do Concord! No właśnie, prócz zmiany grafiki możecie teraz dokonać wyboru, czy żyć w wielkim mieście czy może przenieść się do nieco mniejszego miasteczka z przewagą zieleni i większą zażyłością wśród lokalnej społeczności. Wybór należy od Ciebie! Więcej informacjo o nowościach znajdziecie w ogłoszeniach. Już dziś ruszamy z konkursami na postać miesiąca oraz wakacyjny profil. Zachęcamy do wspólnej zabawy! Jeśli jeszcze zastanawiasz się czy do nas dołączyć - przestań i zarejestruj się. Dla każdego znajdzie się miejsce.
Tytuł postaci miesiąca wśród kobiet otrzymuje Saskia - dwudziestosiedmioletnia studentka medycyny. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Saskie możesz to zmienić tutaj.
Tytuł postaci miesiąca wśród mężczyzn otrzymuje Willie - trzydziestopięcioletni weterynarz. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Williego możesz to zmienić tutaj.
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 7