Witaj w Bostonie! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Stoisko florystki
Autor Wiadomość
Bostończyk


Bostończyk

Wysłany: 2015-05-29, 14:56   Stoisko florystki


stoisko florystki

 
   Podziel się na:  
Kasandra Finland


Kasandra Finland

Florystka

kochająca tańczyć


23

Wysłany: 2018-02-20, 13:25   
   Multikonta: Leah, Ruth
   Nazywaj mnie: Viola


/ Jakiś czas po spotkaniu z Adrienne


Kasandra przyszła do pracy w dobrym nastroju. Cały czas odliczała dni do końca walentynkowego szału. Tęskniła za "spokojniejszymi" dniami w pracy. Zawsze miała wielu klientów, ale teraz miała istne urwanie głowy. Czasem nie wiedziała nawet w co ręcę włożyć. Mimo to lubiła swoją pracę i od razu po przyjściu wzięła się do roboty. Odebrała dostawy i poukładała kwiaty na swoich miejscach. Pojawił się pierwszy tego dnia klient. Po nim następny i jeszcze jeden. Każdym z nich się zajęła i wykonała zamówienia. Gdy miała chwilę przerwy uporządkowywała swoje stanowisko, by zawsze było nienaganne. Wzięła zeszyt i długopis leżące na jednym z blatów i powoli przechadzała się po pomieszczeniu wpisujac co jakiś czas krótkie formułki do zeszytu. Robiła zamówienie. Wolała robić sobie listę na bierząco, co jakiś czas ją uzupełniając by pod koniec pracy nie mieć zbyt wielu rzeczy na głowie. Wykorzystywała każdą chwilę na pracę, to chyba dobrze, prawda?
_________________

Who knows the secret tomorrow will hold?
We don't really need to know


stylówa na dziś # mail # insta
 
   Podziel się na:  
River Hill Baker


River Hill Baker

rozwożę kwiaty

i podrywam twoją dziewczynę


26

Wysłany: 2018-03-02, 19:19   
   Multikonta: Lyelle paddington
   Nazywaj mnie: Patka


/po Lexy

Baker lubił robić sobie przerwy w pracy, o ile oczywiście nie trwały one pół dnia, bo w takich okolicznościach nic by pewnie nie zarobił, a nie ma się co oszukiwać, pieniążki też przecież lubił. W Walentynki i tak jeździł przecież w kółko, wożąc niemal identyczne bukiety na sąsiednie domy ustawiony przy tej samej ulicy, bo mało kto potrafił wysilić się na oryginalność. Na krytykę przyjdzie jednak odpowiedni czas, dziś cieszył się, że zarobi, a do tego, kiedy znalazł się w okolicy, postanowił odwiedzić także konkurencję, bynajmniej nie po to, by robić wredne psikusy. Po drodze zahaczył o jakąś budkę z burgerami, które na pewno były bardzo smaczne, zgarniając jednego dla Kasandry. Obiecał jej przerwę na obiad, to słowa dotrzyma.
Z jeszcze ciepłym burgerem wparował do jej kwiaciarni, już z daleka szczerząc się do niej szeroko. Pewnie musiał przepchać się trochę między ludźmi, ale nie zwrócił na to większej uwagi, podobnie, jak za nic sobie wziął ich oburzone miny.
- Czas na przerwę! - zakomunikował jej śpiewnym tonem, machając w powietrzu burgerami zapakowanymi na wynos. Nie zje ich przecież z rękami pełnymi pracy.
_________________
Hey, little darling
I'm gonna take you out of the darkness, I wanna walk with you in the light, sneak out the window and hold my hand tight.
 
   Podziel się na:  
Kasandra Finland


Kasandra Finland

Florystka

kochająca tańczyć


23

Wysłany: 2018-03-09, 19:49   
   Multikonta: Leah, Ruth
   Nazywaj mnie: Viola


Trzeba przyznać,że w walentynki branża florystyczna ma bardzo duży utarg. Ludzie w kółko kupują i zamawiają bukiety. Z pewnością podobnie będzie w Dzień Kobiet. Wtedy też z pewnością będą kolejki po kwiaty, ale mniejsza z tym. Na razie na "tapecie" są walentynki. Kass była tak skupiona na robieniu zamówienia,że aż podskoczyła gdy usłyszała głos Rivera. Prawie upuściła zeszyt i długopis, na szczęście w porę się opanowała. Odwróciła się w stronę z której dobiegał głos.
- Przerwa powiadasz? Z chęcią. - Wyszczerzyła się. Spojrzała na burgery, które trzymał w ręcę.
- O, widzę,że nie pozwolisz mi umrzeć z głodu. - Zaśmiała się. Gestem pokazała mu,że ma iść za nią. Swoje kroki skierowała w stronę zaplecza, gdzie miała mały kącik gdzie można spocząć i zjeść. Miała stamtąd widok na całe pomieszczenie, więc nie musiała się martwić,że ktoś ją okradnie. Gdy już się tam znaleźli wzięła do ręki czajnik i podeszła do zlewu by nalać wody, a następnie go nastawiła.
- Kawa, herbata? - Spytała wyjmując w tym czasie kubki. I postawiła je na stole. Z półki wyjęła też sok i postawiła go obok kubków. Usiadła na krześle i spojrzała na przyjeciela czekając na odpowiedź.
_________________

Who knows the secret tomorrow will hold?
We don't really need to know


stylówa na dziś # mail # insta
 
   Podziel się na:  
River Hill Baker


River Hill Baker

rozwożę kwiaty

i podrywam twoją dziewczynę


26

Wysłany: 2018-03-15, 21:19   
   Multikonta: Lyelle paddington
   Nazywaj mnie: Patka


Widząc jej reakcję, wyszczerzył się do niej szeroko. Przystała na jego propozycję, tylko się cieszyć!
- Jasne, że nie, przecież obiecałem - puścił do niej oczko. Może nie zawsze dysponował taką ilością czasu, jaką by chciał, przez co nie zawsze udawało mu się być na czas, prawda była jednak taka, że co jak co, ale obietnic to starał się dotrzymywać. Nawet tak, wydawałoby się, nieistotnych, jak walentynkowy burger. Od tego są przyjaciele. Gdyby nawalał z takimi drobiazgami, to jaki byłby z niego przyjaciel? Posłusznie poczłapał za nią na zaplecze. Dobre miejsce, nie tylko mogła pilnować sklepowego dobytku, ale także od razu zauważy, gdyby ktoś potrzebował jej pomocy, albo po prostu chciałby coś kupić. Chwilowo jednak nikogo takiego na sklepie nie było, toteż River pozwolił sobie na zajęcie jednego z krzesełek na zapleczu. - Herbata, jednak trochę zimno jest na dworze - w końcu w tej grze był jeszcze luty, ale nawet teraz mają tam niewiele cieplej. Przesunął po blacie burgera w jej kierunku, by mogła się już częstować. Jemu już burczało w brzuchu, więc od razu zabrał się za rozwijanie papieru, w jaki został zapakowany na wynos. Wgryzł się porządnie, mażąc się przy okazji majonezem. Tak najlepiej! - To jak ci leci? Masz w ogóle jakieś życie poza kwiaciarnią, czy teraz spędzasz tu dzień i noc? - zaśmiał się, a potem niemal od razu ugryzł burgera po raz drugi. Był głodny jak wilk, nie zdziwiłoby go, gdyby ona też tak miała. Tyle że była damą, więc pewnie nie będzie żarła jak #świniaBaker, ale to nic, on przyjmie każdą wersję wydarzeń.
_________________
Hey, little darling
I'm gonna take you out of the darkness, I wanna walk with you in the light, sneak out the window and hold my hand tight.
 
   Podziel się na:  
Kasandra Finland


Kasandra Finland

Florystka

kochająca tańczyć


23

Wysłany: 2018-03-19, 10:20   
   Multikonta: Leah, Ruth
   Nazywaj mnie: Viola


Słysząc odpowiedź Kass wstała i wyjęła herbatę oraz cukier z półki.
- Owocowa może być? Innej niestety nie mam. Muszę uzupełnić zapasy. - Skrzywiła się lekko na myśl o jutrzejszym wędrowaniu do pracy z torbą pełną zakupów. Jak zwykle rozkojarzona zapomina o czymś takim jak kończące się zapasy. Swoją drogą musi zrobić też zakupy do domu, jeszcze chwila i nie będzie miała co jeść, ale mniejsza z tym. Włożyła do swojego kubka torebkę z herbatą i postawiła na stole cukier. Licząc na zgodę Rivera do jego kubka także wrzuciła torebkę z herbatą. Następnie wyjęła łyżeczki i serwetki i usiadła.
Wzięła do ręki swojego burgera, rozwinęła papier i zabrała się za jedzenie. Podobnie jak River była bardzo głodna. Wzięła porządnego gryza i podobnie jak przyjaciel cała się umazała. Zaśmiała się i wzięła do ręki serwetkę by się powycierać.
- Choćbym nie wiem jak się starała zawsze się ubrudzę. Jedzenie mnie chyba nie lubi. - Powiedziała gdy skończyła przeżuwać. Słysząc,że woda już się zagotowała wstała i nalała wodę do kubków. Odłożyła czajnik i zabrała się spowrotem za jedzenie.
- Jakieś tam mam, ale raczej polega ono na siedzeniu w domu przed telewizorem i spaniu. - Zaśmiała się.
- Przez ten cały walentynkowy szał spędzam tu większość czasu, a po pracy nie mam na nic siły i jedyne o czym marzę to herbatka i kocyk. - Przyznała.
- Czasem się wybiorę do studia potańczyć, ale w tym okresie jest to rzadkość. A ty jak tam? - Spytała.
_________________

Who knows the secret tomorrow will hold?
We don't really need to know


stylówa na dziś # mail # insta
 
   Podziel się na:  
River Hill Baker


River Hill Baker

rozwożę kwiaty

i podrywam twoją dziewczynę


26

Wysłany: 2018-03-21, 20:34   
   Multikonta: Lyelle paddington
   Nazywaj mnie: Patka


- Jasne - wzruszył ramionami. Nie był specjalnie wybredny, nawet, jeśli chodziło tylko o herbatę. W dziewczynach nie przebierał, a w herbacie miałby? I tak wpadł tu tylko do towarzystwa, a nie żeby wydoić Kass czy jej herbsę. Nie bawił się jednak w jakieś serwetki, nim skończy jeść, ubabrze się jeszcze z dziesięć razy, więc to jak walka z wiatrakami. Nikomu to nie potrzebne. Zamiast tego, oblizał się tylko, co nie odniosło niemal żadnych efektów. Reszty sosu pozbędzie się, jak już skończy jeść. - To największa frajda, jedzenie na czysto jest dla frajerów - zdradził jej tę wielką życiową prawdę z ustami pełnymi burgera. Tyle szczęścia, że jej przynajmniej nie opluł. Właśnie za frajerów uważał ludzi w gajerkach i eleganckich sukniach, którzy karmili się miniaturowymi porcjami na wystawnych przyjęciach. Prawdziwe życie jest na ulicy, z burgerem w garści. Zdecydowanie wolał, by Kassandra siedziała tu z nim, niż gdyby miała być elegancka i perfekcyjna i wiedziała, do czego służy pięć różnych widelców obok talerza. - Do studia? Daj spokój, musisz wyskoczyć do klubu! Totalnie, musimy zebrać się większą ekipą, tam dopiero jest zabawa. Ale to już po tym całym szaleństwie, jak człowiek jest zmęczony szaleństwem ludzi, to nawet się nie może dobrze bawić - przewrócił oczami. Dobrze o tym wiedział, miał podobnie, w takim czasie całe dnie spędzał na rozwożeniu kwiatów. Oczywiście, na własne życzenie, bo tak naprawdę utrzymywał się z czego innego, choć na przykład w Walentynki nie było mowy o tym, by pracować nad projektami. Jak już szaleństwo się skończy, przysiądzie i nadgoni, co trzeba, a potem hulaj dusza! Piekła nie ma. Nie wiedział, czy Kassandra by się z nim zgodziła, ale już on się postara, by jej to pokazać.
_________________
Hey, little darling
I'm gonna take you out of the darkness, I wanna walk with you in the light, sneak out the window and hold my hand tight.
 
   Podziel się na:  
Kasandra Finland


Kasandra Finland

Florystka

kochająca tańczyć


23

Wysłany: 2018-03-21, 23:43   
   Multikonta: Leah, Ruth
   Nazywaj mnie: Viola


Kass też pewnie jeszcze nie raz się umaże, ale i tak za każdym razem będzie brała serwetkę do ręki i wycierała. Taki już miała odruch. Kobiety nie zrozumiesz. Wzięła kolejnego gryza burgera i upiła łyk herbaty, uważając by się nie poparzyć. Jeszcze tego brakowało by miała poparzony język i podniebienie, a niestety u niej to bardzo częsta przypadłość. Tak kończy się chodzenie "z głową w chmurach". Słysząc słowa przyjaciela zaśmiała się.
- To prawda. - Przyznała i zajadała się dalej swoim burgerem. Kass nie należała do ludzi strojących się w sukienki i jadających w drogich restauracjach. Owszem, zdażyło jej się ubrać elegancko, ale to tylko na konrketne okazje. Na co dzień wolała luźniejszy styl.
- Z przyjemnością wybiorę się potańczyć do klubu. Dawno nigdzie nie byłam, a odskocznia od dnia codziennego się przyda. - Spodobała jej się propozycja Rivera. Lubiła od czasu do czasu wyjść do klubu i potańczyć. To też dobra okazja by się spotkać z przyjaciółmi czy poznać kogoś nowego.
- Mam pomysł, jak już skończy się to całe walentynkowe szaleństwo wyjdziemy do klubu i to uczcimy, co? Potańczymy, napijemy się i będziemy cieszyć się spokojem do przyszłego roku. - Zaproponowała uśmiechając się szeroko.
_________________

Who knows the secret tomorrow will hold?
We don't really need to know


stylówa na dziś # mail # insta
 
   Podziel się na:  
River Hill Baker


River Hill Baker

rozwożę kwiaty

i podrywam twoją dziewczynę


26

Wysłany: 2018-03-29, 00:32   
   Multikonta: Lyelle paddington
   Nazywaj mnie: Patka


Z jednej strony, kobiety nie zrozumiesz, a z drugiej - okej, gdyby River miał randkować z laską, która ma całą brodę w sosie, też niespecjalnie by mu się to podobało. Zupełnie co innego, kiedy jest się z kumpelą, jak teraz z Kas, albo po prostu dziewczynę zna się już długo i nawet po brudnym etapie jedzenia wciąż oboje czują się swobodnie, nawet, jeśli miałby zaraz z niej ściągnąć ciuchy. Nie był specjalnie wybredny, nigdy.
- No jasne, że tak! Zbierzemy super ekipę i będziemy się świetnie bawić - puścił jej oczko, bo jak każdy wie, jego świetną zabawę można interpretować na wiele różnych sposobów. Znów zainteresował się swoim burgerem, ale nie na długo, bo w kwiaciarni pojawił się klient, najwyraźniej dość niecierpliwy, gdyż od samego wejścia wyglądał na nerwowego, a gdy podszedł do lady, zaczął uporczywie dzwonić dzwonkiem, który miał wołać Kass do lady. Przerwał tylko po to, by zabębnić palcami o blat. - Chyba ktoś tu musi kupić duży bukiet, żeby wieczorem zasłużyć na nagrodę - mruknął z przekąsem Baker, patrząc spod byka na faceta. Sam czuł się lepszy, nie tylko dlatego, bo nie miał wymagającej żony czy kochanki, ale także dlatego, bo świetnie się czuł, mając wymówkę, dzięki której nie musiał nikomu organizować Walentynek. Nawet by nie chciał. Takie płaszczenie się było dla niego ciut żałosne.
_________________
Hey, little darling
I'm gonna take you out of the darkness, I wanna walk with you in the light, sneak out the window and hold my hand tight.
 
   Podziel się na:  
Kasandra Finland


Kasandra Finland

Florystka

kochająca tańczyć


23

Wysłany: 2018-04-12, 23:39   
   Multikonta: Leah, Ruth
   Nazywaj mnie: Viola


- W to nie wątpię. - Uśmiechnęła się szeroko. Zrobiła jeszcze kilka gryzów swojego burgera zanim pojawił się klient. Słyszac dzwonek odstawiła jedzenie na stół, wytarła się i wstała z krzesła. Zaśmiała się słysząc słowa Rivera.
- Możliwe. Wybacz na chwilę. - Odwróciła się i skierowała kroki w stronę lady. Z uśmiechem na twarzy powitała klienta i zapytała w cym może mu pomóc. Po wysłuchaniu instrukcji zajęła sie pracą. Polatała trochę po pomiesczeniu dobierając kwiaty po czym zajęła się ułożeniem bukietu. Trochę czasu jej to zajęło ponieważ bukiet był dość spory. Po ostatnich poprawkach podała klientowi bukiet, wystukała kody na kasie fiskalnej i podała kwotę. Klient zapłacił , wydała mu resztę i paragon. Z uśmiechem nie znikającym z jej twarzy podziękowała za wizytę i zaprosiła ponownie. Ot taki wymóg i nawyk już zarazem. Gdy klient wyszedł wróciła na zaplecze do Rivera.
- Wróciłam - Powiedziała wesoło i usiadła na krześle. Wzięła do ręki burgera i zrobiła kolejnego gryza.
- Powiem Ci szczerze, kocham tę pracę, ale czasami mnie wykańcza. - Powiedziała po chwili.
- Nawet nie mogę w spokoju zjeść. - Zrobiła smutna minę.
_________________

Who knows the secret tomorrow will hold?
We don't really need to know


stylówa na dziś # mail # insta
 
   Podziel się na:  
River Hill Baker


River Hill Baker

rozwożę kwiaty

i podrywam twoją dziewczynę


26

Wysłany: 2018-04-17, 18:25   
   Multikonta: Lyelle paddington
   Nazywaj mnie: Patka


On też nie wątpił, bo zawsze się świetnie bawił, na tym właściwie opierało się jego życie - na zabawie. Było naprawdę mało rzeczy, do których podchodził poważnie, przez co było sporo osób, które za nim przepadały, czy wręcz w jakimś stopniu go nienawidziły, ale w większości nie zawracał sobie nimi tyłka. Przejmowanie się było stresujące i do niczego mu niepotrzebne, a dwadzieścia sześć lat to zdecydowanie za mało, by stać się zdziadziałą zrzędą. Tym bardziej śmieszył go typ przy ladzie, ale nie zamierzał mówić tego głośno, przynajmniej dopóki tu był. Miał w sobie choć tyle wyczucia, by nie odstraszał przyjaciółce klientów. Skinął więc jej tylko głową i skupił na swoim burgerze, kiedy ona obsługiwała mężczyznę.
- Mówiłem, że potrzebuje dużego bukietu. Czymś musi zrekompensować duży fakap. Albo mały penis - poruszył zabawnie brwiami, bo jak wiadomo, opcji mogło być wiele, a potem sam się zaśmiał, bo tak, jego zdaniem był to całkiem wyszukany dowcip. - Praca jak praca, każda bywa męcząca - wzruszył ramionami. On na swoją aż tak bardzo nie narzekał. Tworzenie internetowych witryn przychodziło mu w sumie z łatwością, o ile klient potrafił określić swoje wymagania, ale nawet jeśli nie, to wciąż rozkładał się we własnym pokoju z laptopem, muzyką, chipsami, i choćby siedział tak całą noc, to ostatecznie było to całkiem w porządku rozwiązanie. Z rozwożeniem kwiatów było trochę inaczej, bo też potrafiło zmęczyć, ale gdyby mu się nie podobało, po prostu by zrezygnował. Zawsze mógł w ten sposób poznać ładne dziewczęta i pocieszyć je po dostaniu bukietu rozstaniowego, ot co. - Ej, ale miałabyś jakąś alternatywę? - bo przecież zawsze mogła zrezygnować z pracy tutaj i przerzucić się na coś innego. Skoro jednak ją kochała, to River jej o to nie podejrzewał, ale może jednak coś jej chodziło po głowie, czym się jeszcze z nim nie podzieliła.
_________________
Hey, little darling
I'm gonna take you out of the darkness, I wanna walk with you in the light, sneak out the window and hold my hand tight.
 
   Podziel się na:  
Kasandra Finland


Kasandra Finland

Florystka

kochająca tańczyć


23

Wysłany: 2018-04-20, 16:26   
   Multikonta: Leah, Ruth
   Nazywaj mnie: Viola


Zaśmiała się słysząc słowa przyjaciela.
- Nie wiem, nie wnikam. - Powiedziała z uśmiechem na twarzy.
- Ogólnie to jest super, ale jak się trafi zrzędliwy klient, któremu nic się nie podoba to ręcę opadają. Zdarzało mi się,że wykonałam bukiet a klient stwierdził,że go nie chce i nie zapłaci. W takich sytuacjach nie miałam wyjścia jak zapłacić ze swojej kieszeni za bukiet i zabrać go do domu. - Przyznała. Choć takie sytuacje były rzadkością to mimo wszystko zdarzały się. To dobrze,że praca mu odpowiada. Praca powinna sprawiać przyjemność. W innym przypadku to jest to męczarnia. Zastanowila się chwilę nad pytaniem Rivera.
- W sumie to raczej nie. Ewentualnie mogłabym spróbować swoich sił jako instruktorka tańca dla dzieci jeśli znalazłby się gdzieś jakiś etat. Poza tym raczej nie miałabym na co zmienić pracy. - Wzruszyła ramionami. Nigdy w sumie nie przeszło jej przez myśl by zmienić pracę. Z zawodu była florystką, a taniec to jej hobby. A na samochodach się nie zna, więc biznesu ojca na pewno by nie przejęła. Zjadła resztę swojego burgera. Wzięła opakowanie i wyrzuciła do kosza. Wytarła usta serwetką i zrobiła z nią to samo. Następnie umyła ręcę i wytarła w ręcznik. Po czym ponownie usiadła na przeciwko Rivera i upiła łyk herbaty.
- Nie mam innych zainteresowań ani zdolności. Na samochodach się nie znam, więc tacie też raczej nie pomogę. -Zaśmiała się.
_________________

Who knows the secret tomorrow will hold?
We don't really need to know


stylówa na dziś # mail # insta
 
   Podziel się na:  
River Hill Baker


River Hill Baker

rozwożę kwiaty

i podrywam twoją dziewczynę


26

Wysłany: 2018-04-23, 22:59   
   Multikonta: Lyelle paddington
   Nazywaj mnie: Patka


- Mogłaś wystawić gotowy na sprzedaż, może akurat komuś by się spodobał - wzruszył ramionami. - Chyba czasem robisz jakieś wieńce czy bukiety na zapas? - co prawda sam nie do końca wiedział, jak to działa, bo w kwiaciarni robił od trochę innej strony, no ale pomądrzyć mógł się zawsze, jasne. Właściwie, wydawało mu się nawet, ze taki bukiet można było z powrotem rozłożyć, bo nikt go przecież nie sklejał na super glue, ale nad tym nie chciał już debatować, było to trochę zbyt skomplikowane jak na jego móżdżek, zwłaszcza dzisiaj, kiedy był nastawiony raczej na pracę fizyczną (i obczajanie adresatek, oczywiście, zbytnie myślenie tylko by mu przeszkadzało). - Może warto spróbować? To znaczy, no nie wiem, jeśli ci się nie tu nie podoba - wzruszył ramionami po raz kolejny, bo w sumie, to co on tam wiedział. - Albo pracując tutaj, możesz spróbować się przekwalifikować, zrobić jakieś kursy, czy coś. Młoda jesteś przecież, nie możesz utknąć na zawsze w miejscu, które zbyt cię męczy - problemem w takich sytuacjach były tylko pieniądze, zawsze, ewentualnie jakieś niekoniecznie uzasadnione obawy, ale o te Kasandry nie podejrzewał. No i brak pomysłu na siebie, yup. Ale skoro miała pracę, wciąż mieszkała z rodzicami, więc trochę po taniości, mogła spróbować czegoś poszukać, gdyby tylko wpadła na jakiś pomysł. No ale może po prostu wysnuł złe wnioski (jak już pisałam, myślenie dzisiaj nie było jego mocną stroną) i to wcale nie było tak, że praca kwiaciarki jej się nie podobała.
_________________
Hey, little darling
I'm gonna take you out of the darkness, I wanna walk with you in the light, sneak out the window and hold my hand tight.
 
   Podziel się na:  
Kasandra Finland


Kasandra Finland

Florystka

kochająca tańczyć


23

Wysłany: 2018-05-09, 15:21   
   Multikonta: Leah, Ruth
   Nazywaj mnie: Viola


- Rzadko zdarza się taki klient. Lepiej mieć portfolio. Sama mam mały katalog z bukietami, które kiedyś wykonałam. Gdy klient już na prawdę nie wie czego chce pokazuję mu go a on wybiera coś dla siebie. Zazwyczaj z kilku bukietów robię jeden bo w każdym podoba mu się inny element. Także robienie bukietów na zapas jest nieopłacalne. - Wzruszyła ramionami. Nie raz, nie dwa wystawiała gotowy bukiet na sprzedaż, jednak nikt się nim nie zainteresował,więc zazwyczaj kończyło się tak,że płaciła za bukiet i zabierała go do domu. To prawda nie były sklejane super glue ani niczym takim, jednak gdy łączy się kwiaty w bukiet zazwyczaj obcina się część łodygi, więc niestety ciężko włożyć je spowrotem na swoje miejsce, ponieważ zazwyczaj łodyga jest za krótka i nie wejdą do wazonu.
- Może może. - Zastanowiła się chwilę.
- Chyba masz rację. Poszukam w internecie jakiś ciekawych kursów i może na jakiś się zapisze. - Dodała po chwili. Kass nie miała zbytnio pomysłu na siebie. Jej jedyną pasją od zawsze był taniec. Oprócz tego bardzo kochała kwiaty, miała to po mamie, która też była florystką. Po jej śmierci obiecała sobie,że tak jak ona będzie pracować przy kwiatach.
- Wiesz, mimo wszystko najgorsze w tym wszystkim jest to,że nawet nie wiem co by mnie interesowało i w czym byłabym dobra.. - Westchnęła. I to był chyba największy problem Kass.
_________________

Who knows the secret tomorrow will hold?
We don't really need to know


stylówa na dziś # mail # insta
 
   Podziel się na:  
River Hill Baker


River Hill Baker

rozwożę kwiaty

i podrywam twoją dziewczynę


26

Wysłany: 2018-06-08, 23:23   
   Multikonta: Lyelle paddington
   Nazywaj mnie: Patka


bardzo przepraszam za tę paskudną obsuwę! :c

- Naprawdę? Ale masz przesrane - pokręcił głową i skrzywił się, bo co jak co, ale pewnych ludzi nigdy się nie ogarnie. To pewnie dlatego, bo sam nigdy nikomu nie kupował bukietów... No, prawie. Jak już zdarzało mu się wybrać na grób jego dziecka, to zazwyczaj zanosił tam jakieś kwiatki, tak prócz znicza. Nie był jednak jednym z tych wybrednych klientów, brał pierwszy lepszy, jaki się nawinął, albo mówił pani mi zrobi coś ładnego za piętnaście dolców i totalnie zdawał się na kwiaciarkę. Pewnie taka nie była zachwycona, kiedy musiała się domyślać, w jaki sposób trafić w jego gust, ale hej - kładł to na grobie i więcej tego nie widział, bo gdy się pojawiał rok później, jego bukiecik od siedmiu boleści już dawno został wyrzucony do śmietnika na zielone odpady i wywieziony na kompost.
- Ej, na pewno coś wymyślisz! To czasami nie jest łatwe, ale może jak zaczniesz szukać, to sama się nakręcisz - puścił do niej oko. Tak bywało. Mogła nie wiedzieć, ze coś mogłoby ją zainteresować, dopóki nie spadnie to na nią niczym grom z jasnego nieba - tak może być na przykład przy przeszukiwaniu jakichś kursów w Bostonie. Może trafić tam na takie rzeczy, które by się jej nawet nigdy nie przyśniły. A może akurat to będzie coś dla niej? - Mam nadzieję, ze się najadłaś? - uśmiechnął się do niej zadziornie, kiedy już skończyli, a on oblizał się szeroko, resztę sosu wycierając jakąś serwetką dołączoną do kebsa. - Muszę lecieć, jeszcze trochę kwiatków na mnie czeka. Ale zdzwonimy się niedługo! - zapewnił ją, wstając z krzesła. Uścisnął ją na pożegnanie, pomachał jej, no i wyszedł z jej kwiaciarni, bo musiał wracać do swojej pracy, choć takie przerwy to mógłby mieć co chwilę. Tyle że nikt by mu za nie nie płacił. A jak będziesz chciała, to daj znać, to River wyciągnie Kasandrę na imprezę, trzeba ją rozruszać! :dance:

/zt x2
_________________
Hey, little darling
I'm gonna take you out of the darkness, I wanna walk with you in the light, sneak out the window and hold my hand tight.
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Wakacje dotarły do Bostonu.... i do Concord! No właśnie, prócz zmiany grafiki możecie teraz dokonać wyboru, czy żyć w wielkim mieście czy może przenieść się do nieco mniejszego miasteczka z przewagą zieleni i większą zażyłością wśród lokalnej społeczności. Wybór należy od Ciebie! Więcej informacjo o nowościach znajdziecie w ogłoszeniach. Już dziś ruszamy z konkursami na postać miesiąca oraz wakacyjny profil. Zachęcamy do wspólnej zabawy! Jeśli jeszcze zastanawiasz się czy do nas dołączyć - przestań i zarejestruj się. Dla każdego znajdzie się miejsce.
Tytuł postaci miesiąca wśród mężczyzn otrzymuje Jonathan - dwudziestosiedmioletni strażak, który lubi muzykę klasyczną, a w wolnych chwilach piecze babeczki. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Jonathana możesz to zmienić tutaj.
Tytuł postaci miesiąca wśród kobiet otrzymuje Charlie - czterdziestoletnia zwolenniczka aktywności na świeżym powietrzu oraz świetna kardiochirurg. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Charlie możesz to zmienić tutaj.
Konkurs na najlepszy wakacyjny profil wygrywa Lyelle. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Ly możesz to zmienić tutaj.
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 7