Witaj w Bostonie! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Foki
Autor Wiadomość
Bostończyk


Bostończyk

Wysłany: 2015-05-29, 14:53   Foki


Foki

 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

wraca do życia


32

Wysłany: 2018-03-08, 21:22   
   Multikonta: Phoebe, Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


#7

Tego dnia Danielle udała się na rozmowę w sprawie pracy. Oferta co prawda nie była jakaś porywająca, ot, chodziło o zwykłą pracę w biurze, wklepywanie różnych rzeczy do systemu i robienie raportów - nic wybitnego. No, ale jako, że miała dość dużą przerwę w zatrudnieniu, musiała złapać się czegokolwiek, byle zacząć zarabiać własne pieniądze. Nie mogła dłużej żerować na rodzinie, to po prostu nie było w porządku. Rozmowa przebiegała całkiem nieźle aż padło magiczne pytanie o przerwę w CV i Danielle zaczęła tłumaczyć się, że wpadła w śpiączkę i po ponad trzech latach cudownie się z niej wybudziła i ozdrowiała, co jak zauważyła, niestety rekruterzy nie przyjęli zbyt dobrze. Być może wcale jej nie uwierzyli, albo uznali, że to wybicie z jakiejkolwiek pracy, czy to fizycznej, czy umysłowej, wybiło ją na tyle, że tak szybko nie da rady wbić się w jakiś konkretny system pracy? W każdym razie, na koniec rozmowy odniosła wrażenie, że raczej nie dostanie tej pracy. Wyszła więc, lekko wkurzona, a może bardziej zdołowana...? Nie miała jeszcze ochoty wracać do domu. W takich wypadkach zawsze chodziła na zakupy, ale nie miała zbyt wiele pieniędzy, więc postanowiła przejść się po mieście. Akurat przechodziła koło Aquarium New England, gdzie w przypływie impulsu postanowiła wstąpić. Zakupiła bilet, przeszła się, obczajając jakieś nowe atrakcje, by wreszcie postawić na foki. Trafiła akurat na porę karmienia, więc przystanęła gdzieś z boku i zaczęła przyglądać się treserkom, które rzucały fokom jedzenie, a w międzyczasie też takie piłeczki albo kółeczka, żeby je łapały i przynosiły z powrotem. Całkiem pocieszna sprawa!
_________________

Danielle Shoemaker

 
   Podziel się na:  
Summer Brackenbury


Summer Brackenbury

Pokazuję ludziom miasto

i karmię każdego, kto zechce zjeść


26

Wysłany: 2018-03-15, 16:49   
   Multikonta: Ly Paddington
   Nazywaj mnie: taka Patka


ciuszek

Summer także bardzo lubiła foki, jak chyba zresztą wszystkie zwierzęta, lubiła patrzeć na karmienie albo na ich zabawy, a czasami nawet wtedy, gdy spały. Śpiące zwierzątka bywały przeurocze. Ponieważ w pracy szło jej całkiem nieźle, a jak na nią, to naprawdę wiele - zazwyczaj sama rezygnowała, albo ktoś ją zwalniał, zaledwie po kilku dniach, bo zwyczajnie do niczego się nie nadawała, a w biurze turystycznym trzymała się już ponad roku, to naprawdę sukces - pozwoliła sobie na wypad do parku zoologicznego. Zabrała razem ze sobą swoją najlepszą przyjaciółkę, Glindę, to jest psa, pinczera miniaturowego, który radośnie podskakiwał tuż przy nogach Summer, bardziej zainteresowany zapachami innych psów (obstawiam, że w Bostonie jest duże zoo, w którym mogą sobie chodzić pieski, nie jakiś pseudo zwierzyniec w pipidówie), niż dzikimi zwierzętami. Z kolei Brackenbury wbijała swe zafascynowane ślepia za plastikowe szyby czy ogrodzenia. Tym samym, nie zarejestrowała tego, że Glinda postanowiła zmienić kierunek marszu i zamiast wąchać trawkę pod płotem, za którym była woda z fokami, wyciągnęła smycz i zaczęła kręcić się wokół czyichś nóg. Nie tylko z zafascynowaniem obwąchiwała nogawki, ale w końcu postanowiła też nasikać na buta biednej Danielle. To chyba najwyższa pora, by zwrócić właścicielce uwagę, huh? Nawet, jeśli jest tylko durną blondynką. Takie też powinny brać odpowiedzialność za swoich pupilów.
_________________


 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata ale powoli

wraca do życia


32

Wysłany: 2018-03-31, 23:14   
   Multikonta: Phoebe, Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


Biedna Danielle. Nie dość, że co chwila wychodziły nowe syfy w jej życiu, wciąż nie znalazła jeszcze pracy, przez co nie mogła oddać się swojemu ulubionemu nałogowi - zakupom. Pewnie gdyby poprosiła, mogłaby na jakiś czas pożyczyć trochę kasy od rodzeństwa, czy rodziców, ale i tak trochę ją póki co utrzymywali, więc nie chciała nadużywać ich dobroci. Póki co musiała więc obejść się bez tego.
Do tego wszystkiego doszło teraz obsikanie jej buta przez psa nieznajomej. Czy świat da jej kiedyś odsapnąć? Czy naprawdę nie ma już więcej ludzi do gnębienia na tym całym świecie? Jeszcze trochę i Danielle faktycznie zacznie się nad tym zastanawiać.
W każdym razie, przyglądała się sztuczkom, które foki robiły w zamiar za żarcie, gdy zbliżyła się do niej kobieta z psem. Nie zwracała na nich większej uwagi dopóki nie poczuła niepokojącego smrodu. Spojrzała na swojego buta i skrzywiła się, odsuwając od czworonoga. Lubiła psy, ale czy naprawdę musiał to zrobić akurat jej?
- O fuuuj. Zły pies - rzuciła, krzywiąc się. Naprawdę lubiła zwierzęta, ale nie mogła inaczej zareagować. To było obrzydliwe. Dobrze, że buty były ze skóry, to jeszcze da radę jakoś to spłukać i może po użyciu odpowiednich środków nie będzie śmierdzieć. Gorzej byłoby pewnie, gdyby miała zamszowe...
- Ugh, dlaczego ja - jęknęła, spoglądając na buty z nieukrywanym obrzydzeniem. - Czy on tak zawsze? - spytała blond właścicielkę pieska.
_________________

Danielle Shoemaker

 
   Podziel się na:  
Summer Brackenbury


Summer Brackenbury

Pokazuję ludziom miasto

i karmię każdego, kto zechce zjeść


26

Wysłany: 2018-04-05, 14:24   
   Multikonta: Ly Paddington
   Nazywaj mnie: taka Patka


Summer była tak zajęta fokami, że przez kilka chwil przestała zwracać uwagę na Glindę. Przecież ufała swojemu pieskowi, nigdy nie zrobiła nic złego i raczej potrafiła o siebie zadbać. Brackenbury na pewno nie spodziewałaby się takiego zwrotu wydarzeń.
Pierwsze słowa Danielle dotarły do Summer gdzieś z tła, ale nie bardzo wzięła je do serca. Dopiero przy następnym zdaniu odwróciła głowę, a dostrzegłszy minę ciemnowłosej, zlustrowała ją z góry na dół, by zorientować się, co i jak. Może potrzebowała pomocy? Państwo Brackenbury nigdy nie byli specjalnie uczynni, a matka i jej fundacja próbowała oczyścić wszystkie swe grzechy, by uchronić się od ognia piekielnego, ale na szczęście Summer trafiła się wspaniała opiekunka, która nauczyła ją choć odrobiny empatii, współczucia i chęci niesienia pomocy. Tyle tylko, ze Summer nigdy nie spodziewałaby się, że będzie to dotyczyło sikającej na ludzi Glindy.
Wystraszyła się i zaczęła odciągać psiaka od kobiety, zapominając całkiem o fokach i ich sztuczkach. Za bardziej istotne uznała powstrzymanie strumienia moczu wydobywającego się z jej psa, ale na to oczywiście było już za późno, bo wszystko, co chciała, Glinda wysikała już na biedne buty biednej Danielle.
- Przepraszam! Nie, och, ona nigdy tak nie robi, przepraszam... - zająknęła się w rozpaczy, bo na taką sytuację jej nerwy nigdy nie były przygotowane. Glinda znalazła się już pod drugiej stronie Summer, tej, po której nie było Danki, więc Summer mogła obejrzeć już szkody poczynione przez psa. - Odkupię ci te buty. Albo zapłacę za czyszczenie, co tylko chcesz. Odkupię, dobrze? Przepraszam, ona naprawdę nigdy tak nie robi... - patrzyła na Dankę przepraszająco, a jednocześnie w myślach błagała ją, aby przystała na takie rozwiązanie sytuacji. Właściwie Summer nie wiedziała, jakie mogło być inne, chyba nikt nie posyłał człowieka do sądu, bo jego pies oszczał mu buty, prawda? W Ameryce i tak na pewno by wygrała, ale przecież mogły rozwiązać to inaczej, a Summer nawet by się nie zająknęła wydając tatusiowe pieniądze na buty, których miałaby nigdy nie założyć, czy nawet nigdy więcej na oczy nie zobaczyć. Byle tylko nie pozostawiać po sobie najgorszego wrażenia, huh, teraz to już nie będzie takie łatwe.
_________________


 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





W Bostonie zapanowała wiosna, a mieszkańcy miasta mogą czerpać z uroków jakie daje wyższa temperatura i słoneczne dni. Dla naszych graczy już wkrótce przewidujemy nowe wydarzenia, jedno z pewnością odbędzie się w kwietniu. Będzie pogodnie i przyjemnie bowiem szykuje się dla Was festiwal wiosenny.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 8