Witaj w Bostonie! Strona Główna

Informacja systemowa
Z dniem 30 września 2018 roku serwisy wxv.pl/czo.pl/grupy-dyskusyjne.pl kończą swoją działalność świadczenia usług darmowego hostingu forów.
Więcej informacji: https://ees.pl/viewtopic.php?p=16936#16936


Poprzedni temat «» Następny temat
Foki
Autor Wiadomość
Bostończyk


Bostończyk

Wysłany: 2015-05-29, 14:53   Foki


Foki

 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata a TERAZ

MA PASOŻYTA NA 9 MIESIĘCY


33

Wysłany: 2018-03-08, 21:22   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


#7

Tego dnia Danielle udała się na rozmowę w sprawie pracy. Oferta co prawda nie była jakaś porywająca, ot, chodziło o zwykłą pracę w biurze, wklepywanie różnych rzeczy do systemu i robienie raportów - nic wybitnego. No, ale jako, że miała dość dużą przerwę w zatrudnieniu, musiała złapać się czegokolwiek, byle zacząć zarabiać własne pieniądze. Nie mogła dłużej żerować na rodzinie, to po prostu nie było w porządku. Rozmowa przebiegała całkiem nieźle aż padło magiczne pytanie o przerwę w CV i Danielle zaczęła tłumaczyć się, że wpadła w śpiączkę i po ponad trzech latach cudownie się z niej wybudziła i ozdrowiała, co jak zauważyła, niestety rekruterzy nie przyjęli zbyt dobrze. Być może wcale jej nie uwierzyli, albo uznali, że to wybicie z jakiejkolwiek pracy, czy to fizycznej, czy umysłowej, wybiło ją na tyle, że tak szybko nie da rady wbić się w jakiś konkretny system pracy? W każdym razie, na koniec rozmowy odniosła wrażenie, że raczej nie dostanie tej pracy. Wyszła więc, lekko wkurzona, a może bardziej zdołowana...? Nie miała jeszcze ochoty wracać do domu. W takich wypadkach zawsze chodziła na zakupy, ale nie miała zbyt wiele pieniędzy, więc postanowiła przejść się po mieście. Akurat przechodziła koło Aquarium New England, gdzie w przypływie impulsu postanowiła wstąpić. Zakupiła bilet, przeszła się, obczajając jakieś nowe atrakcje, by wreszcie postawić na foki. Trafiła akurat na porę karmienia, więc przystanęła gdzieś z boku i zaczęła przyglądać się treserkom, które rzucały fokom jedzenie, a w międzyczasie też takie piłeczki albo kółeczka, żeby je łapały i przynosiły z powrotem. Całkiem pocieszna sprawa!
_________________
<div style="font-family:georgia; font-size:62px; text-transform:lowercase; color:#62c8d4; text-align:center; letter-spacing:-6px; line-height:76%;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/05a5e934074e28425afa849a64e6a830/tumblr_inline_o2tam7RwHl1qlt39u_250.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";><img src="https://78.media.tumblr.com/aeb77d317d7e60c827eb8cb152494452/tumblr_inline_o2tammrBV01qlt39u_250.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";>
 
   Podziel się na:  
Summer Brackenbury


Summer Brackenbury

Pokazuję ludziom miasto

i karmię każdego, kto zechce zjeść


27

Wysłany: 2018-03-15, 16:49   
   Multikonta: Ly Paddington
   Nazywaj mnie: taka Patka


ciuszek

Summer także bardzo lubiła foki, jak chyba zresztą wszystkie zwierzęta, lubiła patrzeć na karmienie albo na ich zabawy, a czasami nawet wtedy, gdy spały. Śpiące zwierzątka bywały przeurocze. Ponieważ w pracy szło jej całkiem nieźle, a jak na nią, to naprawdę wiele - zazwyczaj sama rezygnowała, albo ktoś ją zwalniał, zaledwie po kilku dniach, bo zwyczajnie do niczego się nie nadawała, a w biurze turystycznym trzymała się już ponad roku, to naprawdę sukces - pozwoliła sobie na wypad do parku zoologicznego. Zabrała razem ze sobą swoją najlepszą przyjaciółkę, Glindę, to jest psa, pinczera miniaturowego, który radośnie podskakiwał tuż przy nogach Summer, bardziej zainteresowany zapachami innych psów (obstawiam, że w Bostonie jest duże zoo, w którym mogą sobie chodzić pieski, nie jakiś pseudo zwierzyniec w pipidówie), niż dzikimi zwierzętami. Z kolei Brackenbury wbijała swe zafascynowane ślepia za plastikowe szyby czy ogrodzenia. Tym samym, nie zarejestrowała tego, że Glinda postanowiła zmienić kierunek marszu i zamiast wąchać trawkę pod płotem, za którym była woda z fokami, wyciągnęła smycz i zaczęła kręcić się wokół czyichś nóg. Nie tylko z zafascynowaniem obwąchiwała nogawki, ale w końcu postanowiła też nasikać na buta biednej Danielle. To chyba najwyższa pora, by zwrócić właścicielce uwagę, huh? Nawet, jeśli jest tylko durną blondynką. Takie też powinny brać odpowiedzialność za swoich pupilów.
_________________


 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata a TERAZ

MA PASOŻYTA NA 9 MIESIĘCY


33

Wysłany: 2018-03-31, 23:14   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


Biedna Danielle. Nie dość, że co chwila wychodziły nowe syfy w jej życiu, wciąż nie znalazła jeszcze pracy, przez co nie mogła oddać się swojemu ulubionemu nałogowi - zakupom. Pewnie gdyby poprosiła, mogłaby na jakiś czas pożyczyć trochę kasy od rodzeństwa, czy rodziców, ale i tak trochę ją póki co utrzymywali, więc nie chciała nadużywać ich dobroci. Póki co musiała więc obejść się bez tego.
Do tego wszystkiego doszło teraz obsikanie jej buta przez psa nieznajomej. Czy świat da jej kiedyś odsapnąć? Czy naprawdę nie ma już więcej ludzi do gnębienia na tym całym świecie? Jeszcze trochę i Danielle faktycznie zacznie się nad tym zastanawiać.
W każdym razie, przyglądała się sztuczkom, które foki robiły w zamiar za żarcie, gdy zbliżyła się do niej kobieta z psem. Nie zwracała na nich większej uwagi dopóki nie poczuła niepokojącego smrodu. Spojrzała na swojego buta i skrzywiła się, odsuwając od czworonoga. Lubiła psy, ale czy naprawdę musiał to zrobić akurat jej?
- O fuuuj. Zły pies - rzuciła, krzywiąc się. Naprawdę lubiła zwierzęta, ale nie mogła inaczej zareagować. To było obrzydliwe. Dobrze, że buty były ze skóry, to jeszcze da radę jakoś to spłukać i może po użyciu odpowiednich środków nie będzie śmierdzieć. Gorzej byłoby pewnie, gdyby miała zamszowe...
- Ugh, dlaczego ja - jęknęła, spoglądając na buty z nieukrywanym obrzydzeniem. - Czy on tak zawsze? - spytała blond właścicielkę pieska.
_________________
<div style="font-family:georgia; font-size:62px; text-transform:lowercase; color:#62c8d4; text-align:center; letter-spacing:-6px; line-height:76%;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/05a5e934074e28425afa849a64e6a830/tumblr_inline_o2tam7RwHl1qlt39u_250.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";><img src="https://78.media.tumblr.com/aeb77d317d7e60c827eb8cb152494452/tumblr_inline_o2tammrBV01qlt39u_250.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";>
 
   Podziel się na:  
Summer Brackenbury


Summer Brackenbury

Pokazuję ludziom miasto

i karmię każdego, kto zechce zjeść


27

Wysłany: 2018-04-05, 14:24   
   Multikonta: Ly Paddington
   Nazywaj mnie: taka Patka


Summer była tak zajęta fokami, że przez kilka chwil przestała zwracać uwagę na Glindę. Przecież ufała swojemu pieskowi, nigdy nie zrobiła nic złego i raczej potrafiła o siebie zadbać. Brackenbury na pewno nie spodziewałaby się takiego zwrotu wydarzeń.
Pierwsze słowa Danielle dotarły do Summer gdzieś z tła, ale nie bardzo wzięła je do serca. Dopiero przy następnym zdaniu odwróciła głowę, a dostrzegłszy minę ciemnowłosej, zlustrowała ją z góry na dół, by zorientować się, co i jak. Może potrzebowała pomocy? Państwo Brackenbury nigdy nie byli specjalnie uczynni, a matka i jej fundacja próbowała oczyścić wszystkie swe grzechy, by uchronić się od ognia piekielnego, ale na szczęście Summer trafiła się wspaniała opiekunka, która nauczyła ją choć odrobiny empatii, współczucia i chęci niesienia pomocy. Tyle tylko, ze Summer nigdy nie spodziewałaby się, że będzie to dotyczyło sikającej na ludzi Glindy.
Wystraszyła się i zaczęła odciągać psiaka od kobiety, zapominając całkiem o fokach i ich sztuczkach. Za bardziej istotne uznała powstrzymanie strumienia moczu wydobywającego się z jej psa, ale na to oczywiście było już za późno, bo wszystko, co chciała, Glinda wysikała już na biedne buty biednej Danielle.
- Przepraszam! Nie, och, ona nigdy tak nie robi, przepraszam... - zająknęła się w rozpaczy, bo na taką sytuację jej nerwy nigdy nie były przygotowane. Glinda znalazła się już pod drugiej stronie Summer, tej, po której nie było Danki, więc Summer mogła obejrzeć już szkody poczynione przez psa. - Odkupię ci te buty. Albo zapłacę za czyszczenie, co tylko chcesz. Odkupię, dobrze? Przepraszam, ona naprawdę nigdy tak nie robi... - patrzyła na Dankę przepraszająco, a jednocześnie w myślach błagała ją, aby przystała na takie rozwiązanie sytuacji. Właściwie Summer nie wiedziała, jakie mogło być inne, chyba nikt nie posyłał człowieka do sądu, bo jego pies oszczał mu buty, prawda? W Ameryce i tak na pewno by wygrała, ale przecież mogły rozwiązać to inaczej, a Summer nawet by się nie zająknęła wydając tatusiowe pieniądze na buty, których miałaby nigdy nie założyć, czy nawet nigdy więcej na oczy nie zobaczyć. Byle tylko nie pozostawiać po sobie najgorszego wrażenia, huh, teraz to już nie będzie takie łatwe.
_________________


 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata a TERAZ

MA PASOŻYTA NA 9 MIESIĘCY


33

Wysłany: 2018-04-28, 22:45   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


Dlatego trochę nie rozumiem ludzi, którzy wszędzie zabierają ze sobą psy. Bo okej, jakiś spacer po parku to ja rozumiem, bo gdzieś psa trzeba wyprowadzić. Ale czy naprawdę muszą brać psy np do sklepu i zostawiać je biedne pod sklepem, szczekające i załatwiające się tuż pod drzwiami? No chyba nie. Oczywiście, nie każdy właściciel psa tak robi, ale część to kupuje sobie zwierzaka, a potem nawet nie wie jak się nim zająć. Dramat. Nie wiem co prawda jakim cudem Summer wpuszczono do Aquarium z psem, ale mniejsza o to, co nie.
Pewnie gdyby sytuacja nie była tak... obrzydliwa to Danka by to olała. Niestety, psi mocz nie należał raczej do spraw, które można tak łatwo olać. Zwłaszcza, jeżeli znalazł się przypadkiem na Twoich butach. Mało zabawne. Danka chcąc nie chcąc zareagowała, być może chroniąc w ten sposób inną, potencjalną ofiarę, jeżeli Summer będzie zwracać na zachowanie psa większą uwagę.
- Co? - w pierwszej chwili nie zaskoczyła i nie zrozumiała słów Brackenbury, gapiąc się na swoje buty i kontemplując w głowie jakiego miała strasznego życiowego pecha. - Nie no, przecież ich nie wywalę. Wyczyści się - trochę obleśne, ale widać Dance zawsze szmata w ryj... Zaczynała już przywykać do tego, że jej życie ssie. Czemu by nie dodać do tego wszystkiego obsikanych butów. - Nie Twoja wina - co prawda właściciele odpowiadali za zachowanie psów, ale skoro blondynka zapewniała, że pies do tej pory tego nie robił, to może faktycznie miał jakiś jednorazowy wyskok.
- Dobrze, że chociaż nie były zamszowe - wtedy bardziej by śmierdziało. I pewnie musiałaby jej wywalić. Ze skórzanych powinno zejść bez problemu.
_________________
<div style="font-family:georgia; font-size:62px; text-transform:lowercase; color:#62c8d4; text-align:center; letter-spacing:-6px; line-height:76%;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/05a5e934074e28425afa849a64e6a830/tumblr_inline_o2tam7RwHl1qlt39u_250.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";><img src="https://78.media.tumblr.com/aeb77d317d7e60c827eb8cb152494452/tumblr_inline_o2tammrBV01qlt39u_250.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";>
 
   Podziel się na:  
Summer Brackenbury


Summer Brackenbury

Pokazuję ludziom miasto

i karmię każdego, kto zechce zjeść


27

Wysłany: 2018-05-28, 12:24   
   Multikonta: Ly Paddington
   Nazywaj mnie: taka Patka


A jeśli wychodzisz z psem do parku i przy okazji zachodzisz do sklepu? Ja tam lubię obskoczyć sklep na osiedlu przy okazji spaceru z psem, zamiast biegać dwa razy, a to, że pies sra pod sklepem, to inna sprawa w ogóle. Summer bardzo starała się dobrze zajmować Glindą, to jej matka miała z tym problem, a blondynka przygarnęła ją do swojego serduszka zamiast oddawać ją do schroniska, no więc trzeba jej wybaczyć, że nie zawsze jej wychodzi. Nikomu zawsze nie wychodzi, ale się starała. Może trochę nietajnie, że do zoo wniosła psa w dużej torebce, i że oczywiście teraz pies obsikał czyjegoś buta, ale to są rzeczy, które też się wybaczy. Szczegóły. Niekoniecznie istotne.
- Och nie, nie, to ja zapłacę za czyszczenie. Przecież nie będziesz tego robić sama, wyczyszczą ci i będą prawie jak nowe – zaczęła zapewniać, zgarniając Glindę na ręce, by przypadkiem nie zaliczyła jakiegoś kolejnego fakapu, z którego Summer znów nie potrafiłaby wybrnąć. Zresztą, płacenie za cokolwiek nie było dla niej problemem, przynajmniej póki korzystała z pieniędzy tatusia. – Mogę ci dać numer telefonu, chcesz? I powiesz, ile kosztowało czyszczenie, albo nowe buty też możesz, przecież… Przepraszam – pokręciła głową, mając trochę taką minę, jakby miała się zaraz popłakać, choć bardzo nie chciała, by do tego doszło. Po prostu nigdy nie umiała rozwiązywać takich sytuacji, nie wiedziała, co powinna zrobić, jak powinny zostać w kontakcie, czy może powinna jej teraz zapłacić? Nawet nie wiedziała, ile!
_________________


 
   Podziel się na:  
Danielle shoemaker


Danielle Shoemaker

spała 3 lata a TERAZ

MA PASOŻYTA NA 9 MIESIĘCY


33

Wysłany: 2018-06-19, 21:19   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


Nie no, jak przy okazji wstąpisz do warzywniaka do pół biedy, co nie. Mi zawsze żal tych psiaków, co ich "super" właściciele na pół dnia zostawiają na dworzu, przywiązanych do czegoś, a sami sobie obskakują galerie. No i wiesz, może ty akurat jesteś tym wyjątkiem, co jak zabierze psa pod sklep, a pies zostawi tam niespodziankę to ją posprząta, a jakoś nie wydaje mi się, by wszyscy tak robili. Niestety.
- Hmm, no w sumie to się nie znam na czyszczeniu butów, to może faktycznie lepiej, jeśli ktoś zrobi to za mnie - stwierdziła po chwili. Danka znała się na zakupach, a nie na tym, co robić, gdy któryś zakup zostanie obsikany przez psa nieznajomej. - Daj spokój, to nie może być przecież aż tak drogie - machnęła ręką, choć w rzeczywistości nie miała przecież pojęcia o cennikach za takie usługi. Nie sądzę, by przed wypadkiem czyściła chemicznie jakiekolwiek swoje ciuchy, których miała mnóstwo, więc jeśli któryś by się zniszczył w praniu, to po prostu by go nie nosiła. No, w każdym razie, pewnie doszły do jakiegoś sensownego rozwiązania, a potem pewnie każda poszła w swoją stronę, bo o ile Danka nie była wcale taka wściekła, ani nic, to zdenerwowana i skrępowana Summer pewnie nie miałaby ochoty tam dalej stać i się czerwienić, heh.

/ztx2
_________________
<div style="font-family:georgia; font-size:62px; text-transform:lowercase; color:#62c8d4; text-align:center; letter-spacing:-6px; line-height:76%;">Danielle Shoemaker
<img src="https://78.media.tumblr.com/05a5e934074e28425afa849a64e6a830/tumblr_inline_o2tam7RwHl1qlt39u_250.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";><img src="https://78.media.tumblr.com/aeb77d317d7e60c827eb8cb152494452/tumblr_inline_o2tammrBV01qlt39u_250.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";>
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Wakacje dotarły do Bostonu.... i do Concord! No właśnie, prócz zmiany grafiki możecie teraz dokonać wyboru, czy żyć w wielkim mieście czy może przenieść się do nieco mniejszego miasteczka z przewagą zieleni i większą zażyłością wśród lokalnej społeczności. Wybór należy od Ciebie! Więcej informacjo o nowościach znajdziecie w ogłoszeniach. Już dziś ruszamy z konkursami na postać miesiąca oraz wakacyjny profil. Zachęcamy do wspólnej zabawy! Jeśli jeszcze zastanawiasz się czy do nas dołączyć - przestań i zarejestruj się. Dla każdego znajdzie się miejsce.
Tytuł postaci miesiąca wśród kobiet otrzymuje Saskia - dwudziestosiedmioletnia studentka medycyny. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Saskie możesz to zmienić tutaj.
Tytuł postaci miesiąca wśród mężczyzn otrzymuje Willie - trzydziestopięcioletni weterynarz. Gratulujemy! Jeśli jeszcze nie znasz Williego możesz to zmienić tutaj.
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 7